Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 grudnia 2015

Śledzie w oleju z dodatkiem smażonej cebulki


Jak to dobrze, że w grudniu przychodzi Mikołaj i są święta, bo inaczej bardzo smutny byłby to miesiąc. Bo taki grudzień bez świątecznych dodatków, za to z brzydką pogodą, brudem na ulicach i wiecznymi ciemnościami … brr, nawet nie chce myśleć. Na szczęścia mamy piękne tradycje, no i wyszaleć w kuchni też się można. Już sobie po cichutku w głowie układam plan, spisuje listy zakupów, przeglądam świąteczne książki kulinarne i ciesze się, tym co będzie.
Pierniki będziemy piekli już na dniach, ale większość przygotowań trzeba odłożyć na sam koniec, więc bardzo fajne są takie potrawy, które można przygotować trochę wcześniej.
Śledzie, to właśnie jedno z takich dań. Proste w wykonaniu i pyszne i jeśli przejedzą Wam się już słodkości, taki śledzik z lodówki będzie wspaniałym wybawieniem.
Przepis od Grażynki z bloga Grażyna gotuje. Gorąco polecam!!

środa, 8 lipca 2015

Paluszki rybne, ze skorupką


Nie wiem jak to jest, że moje dziecko ryb nie lubi za to paluszki rybne wcina z przyjemnością. Czy to zasługa kształtu, panierki, a może tego i tego. Najważniejsze jest to, żeby ryby jeść, a to co widzę w składach paluszków rybnych automatycznie mnie odrzuca. Dlatego jedyne rozsądne wyjście to zrobić swoje własne paluszki rybne, w ten sposób dziecko szczęśliwe bo nie musi jeść ryby :), a mama szczęśliwa bo ryba w diecie się znalazła, a skład domowych paluszków nie powoduje u mnie rozstroju nerwowego :)
Gorąco polecam Wam przepis na paluszki rybne, ja już bardzo dawno temu odkryłam go na blogu White Plate.
Może kształty moich paluszków rybnych nie są idealne, za to smak tak.
Więc jeśli zadajecie sobie pytanie. Co dziś na obiad? Odpowiedz jest prosta – Paluszki rybne, ze skorupką.
Polecam!!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Makaron z sosem brokułowym i pieczonym łososiem


Ostatnio brakuje mi pomysłów na obiad, a może mi nie brakuje, ale nijak się one mają ze stanem mojej lodówki, czy spiżarki :) Dlatego ten obiad cenię sobie bardzo, ponieważ jest dobry na ciepło i zimno. Wyszedł nam smaczny obiad, a na dodatek kolejnego dnia pyszna sałatka.
Przygotowanie makaronu z sosem brokułowym i pieczonym łososiem nie wymaga wiele pracy, a przyjemność spora, więc polecam !!
Ilości podaje dla 2-3 osób.

czwartek, 3 stycznia 2013

Terrina z matiasów z kiełkami na pumperniklu


Przepis na terrine zobaczyłam na stronie o! kuchnia i poczułam się tak bardzo skuszona, że postanowiłam również przygotować. Moją terrine zrobiłam na święta, ale z pewnością powtórzę ją jeszcze nie raz, ponieważ rodzinka łącznie z najmłodszym smakoszem, była zachwycona. Głównym składnikiem jest śledź i twaróg, ale dopiero w połączeniu z wszystkimi dodatkami tworzy idealną całość. Niczego bym nie pominęła w przygotowaniach, uwielbiam cebulę zamarynowaną w ten sposób, chrupkość kiełków i bazę z pumpernikla lub innego ciemnego chleba.
Pamiętajcie, że trzeba to danie przygotować co najmniej na 2 godziny przed podaniem, ponieważ obowiązkowo musi tyle postać w lodówce.
Idealne jako przystawka, gorąco polecam!!


środa, 21 listopada 2012

Ryba pod przykrywką


Jaki jest Wasz stosunek do ryby. Ja uwielbiam, ale nie przygotowuję jej tak często jakbym chciała. Na co dzień mój dostęp do ryb ogranicza się do tych skutych 5cm lodem, które po odmrożeniu już nie przypominają ryby, więc gdy trafiam na lepsze okazy to szaleję i ryba króluje na naszym stole.
Lubię gdy rybka jest tylko delikatnie przyprawiona, usmażona bez panierek i polana masłem, to takie moje comfort food. Jednak rodzinka lubi bardziej chrupiącą wersję ryby i taki przepis właśnie Wam podaję.
Do przygotowania tego dania użyłam, Uwaga reklama:), mrożonych filetów firmy Frosta, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jakością ryby, wszystkie rodzaje są bardzo dobre. Dodatkowo ryba jest idealnie zmrożona i warstwa lodu, która ją pokrywa jest minimalna. Polecam!!

Podane ilości wystarczą do nakarmienia 3 osób.

piątek, 25 maja 2012

Makaron z krewetkami, młodym kalafiorem i migdałowym sosem


 Przypominam o zabawie CANDY WIOSENNE !!

Bardzo wiele się ostatnio u mnie dzieje, remont mieszkania, który trwa u nas w najlepsze pochłania większość czasu i całą energię. Jednak rodzinkę wykarmić trzeba i w tym miejscu szybkie obiady cieszą się największym powodzeniem. Powtórzyłam już część moich ekspresowych dań, zrobiłam pewniaki typu kotlety, czy kartofle z maślanką, czas najwyższy postarać się i zrobić coś nowego.
Zobaczyłam piękne danie u Liski, które w wersji oryginalnej pewnie też zrobię, jednak na daną chwilę składniki, które posiadałam dalece odbiegały od tych potrzebnych, więc przez przypadek wyszło pyszne, smakowite i oryginalne danie.
Jeśli lubicie kalafior i krewetki zakochacie się w tym daniu, a na zachętę dodam, że przygotowanie zajmuje naprawdę chwilę i jest bardzo proste.
Podane ilości wystarczą dla 2-3 osób.
Polecam!!



składniki:

  • 300g makaronu
  • około 500g kalafiora (wystarczy mała główka), umyty i podzielony na różyczki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 cebula, posiekana
  • 2 ząbek czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
  • 50g migdałów w płatkach, podprażonych
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego + 100ml wody
  • 300g krewetek, jeśli świeże to wcześniej umyć i obrać
  • natka pietruszki lub kolendra do posypania
  • sól i świeżo zmielony pieprz

wykonanie:

Makaron ugotować al dente.

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę i zeszklić, a następnie dodać pokrojony czosnek i podsmażyć na małym ogniu. Następnie dodać podprażone migdały, przecier pomidorowy i wodę. Doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem. Mieszając, odparować sos.
Teraz należy dodać krewetki, którym w gorącym sosie wystarczy dosłownie 2-3 minuty, następnie delikatnie wmieszać różyczki kalafiora i ugotowany makaron.

Posypać natką pietruszki lub kolendry i podawać.

Smacznego!!







sobota, 12 maja 2012

Zapiekanka rybna z purée selerowym


Dzisiaj takie danie komfortowe, na samą myśl robi mi się przyjemnie. Pasuje mi bardziej na kolację niż na obiad. Zapiekanka rybna z pysznym purée selerowym, była tak dobra, że nawet zdjęcia udało się tylko zrobić w biegu.
Przepis na to danie pochodzi z jednej z moich ulubionych książek kulinarnych, a mianowicie z książki 'Apetyczna panna Dahl' Sophie Dahl.
Danie pięknie wygląda podane, jeśli macie małe patelnie, które można wstawić do gorącego piekarnika, jeśli nie całość można zapiec w naczyniu żaroodpornym, wtedy nie wygląda już tak spektakularnie, ale w smaku nadal góruje.
Zachęcam do przygotowania tej potrawy.

Jeszcze podziękowania dla kilku osób, które dzielnie wprowadzają w życie moje przepisy i sprawiają mi tym ogromną radość: mojej siostrze :), Ewelinie Cz. i Kasi K. z synem :) dzięki dziewczyny za wszystkie miłe słowa.

Ilość wystarczy dla 2-3 osób.



składniki:

  • oliwa
  • 80g (½ szklanki) posiekanej cebuli
  • 2 pory, tylko biała część, posiekana
  • 100g (1 szklanka) pieczarek pokrojonych na plasterki
  • 1 filet z dorsza (około 400g) pokrojony na kawałki albo po połowie łososia i dorsza
  • 175g (1 szklanka) surowych obranych krewetek
  • 375ml (1i1/2 szklanki) mleka
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki mąki arrarutowej (dałam zwykłej)
  • 2 łyżki świeżo posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka świeżo posiekanego koperku
  • trochę białego wina (niekoniecznie)


purée selerowe:

  • 2 małe korzenie selera
  • trochę mleka
  • masło
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz


wykonanie:

W pierwszej kolejności należy zrobić purée selerowe. Obrać selera, pokroić na kawałki i ugotować do miękkości. Przełożyć do blendera, dodać trochę mleka, dodać kawałek masła, trochę soli i pieprzu i zmiksować na purée. Przełożyć do miski i odstawić na bok.

Rozgrzać na patelni 1 łyżkę oliwy i podsmażyć cebulę i pory, aż się zeszklą. Przełożyć je na talerz i odstawić na bok. Na tej samej patelni usmażyć pieczarki przez kilka minut, aż się lekko ze złocą.
Przełożyć je na talerz z cebulą i porami.

Włożyć rybę i krewetki do dużego rondla, zalać mlekiem i dodać liść laurowy. Gotować nie dłużej niż 4 minuty. Wyjąć rybę i krewetki, a mleko zachować i sprawdzić, czy nie ma w nim ości ani kawałków skóry. Usunąć je, jeśli coś się znajdzie i zlać mleko do dzbanka, bo jeszcze będzie potrzebne.

W tym samym rondlu stopić masło na małym ogniu, dodać mąkę i mieszać, aż zrobi się zasmażka. Powoli dolać mleko zachowane w dzbanku. Dodać zieleninę, cebulę, pory, pieczarki, rybę i krewetki. Można teraz dolać wino. Starannie i delikatnie wszystko przemieszać.

Przełożyć zawartość rondla do żaroodpornego naczynia, a na wierzch nałożyć purée z selera. Jeśli będziecie zapiekać od razu, wystarczy tylko 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180'C; jeśli zaś będziecie zapiekać zimne składniki, potrwa to około 30 minut.

Smacznego!!

piątek, 30 marca 2012

Spaghetti z sosem z anchois


Bardzo sobie cenię dobre przepisy na szybkie obiady, dzisiaj właśnie taki Wam prezentuję.
Jeśli lubicie anchois i jego intensywny aromat to właśnie jest danie dla Was. Ja zachwyciłam się tymi smakami, z pewnością będę je jeszcze serwować u siebie nie raz.
Przepis znalazłam w starym numerze 'Kuchni', a jego autorką jest Tessa Capponi-Borawska, a dokładniej jej babcia.
Jeśli przed świętami czasu Wam brakuje, to zachęcam do skorzystania z tego przepis.
Ilości podane wystarczą dla 4-6 osób.





składniki:

  • 4 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 kieliszek białego wina
  • 4 cebule
  • 2 łyżki oliwy
  • 10 filecików anchois
  • 1 czubata łyżka mieszanych posiekanych ziół (natka pietruszki, liście selera naciowego i szałwii, igiełki rozmarynu)
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • 400g spaghetti

wykonanie:

Przecier i wino zagotować w rondelku i odstawić. Cebulę drobno posiekać i podsmażyć na złoty kolor na oliwie, dodać anchois, zioła i przecier z winem. Doprawić do smaku solą.
Podgrzać,nie doprowadzając do wrzenia. W międzyczasie ugotować spaghetti w dużej ilości wrzącej, osolonej wody.
Odcedzić, wymieszać z sosem i podawać od razu ze świeżo zmielonym pieprzem.

Smacznego !!

niedziela, 11 marca 2012

Czerwone curry z krewetkami i mango


Dzisiejsze danie jest niezwykłe. Dzieje się w nim tak wiele, że trzeba chwilki, żeby odgadnąć jakie smaki atakują nasze kubki smakowe. Potrawa nie wymaga dużego nakładu pracy, za to zachwyca smakiem. Jeśli wlejecie 400 ml mleka kokosowego podawajcie danie w miseczce, jeśli wlejecie mniej danie będzie bardziej gęste i będzie się nadawać na płaski talerz. Curry pasuje zarówno do białego ryżu, jak i do makaronu ryżowego.
Przepis pochodzi z książki 'Nigella ekspresowo', a podane ilości wystarczą na 2-4 porcję, w zależności od apetytu.





składniki:

  • 1 łyżka oleju do woka
  • 1 dymka, pokrojona na cienkie paski
  • 1 ½ łyżki czerwonej tajskiej pasty curry
  • 200-400ml mleczka kokosowego
  • 250ml bulionu drobiowego
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 350g mieszanki dyni i słodkich ziemniaków, pokrojonych na kostkę(dałam normalnych ziemniaków)
  • 200g krewetek
  • 1 łyżeczka soku z limonki
  • 150g mango, obranego i pokrojonego w kostkę
  • 3-4 łyżki posiekanej świeżej kolendry (dałam zielonej cebulki)

wykonanie:

W dużej patelni rozgrzać olej i podsmażyć dymkę przez minutę, następnie dodać pastę curry.
Do wysokiego naczynia wlać mleczko kokosowe, bulion i sos rybny, wymieszać trzepaczką, a następnie wlać na patelnię i doprowadzić do wrzenia.
Dorzucić pokrojoną dynię oraz ziemniaki i gotować pod częściowym przykryciem 15 minut, aż będą miękkie.
Krewetki przepłukać wodą, żeby pozbyć się lodu i włożyć na patelnię. Gdy sos znowu zawrze, dodać sok z limonki oraz pokrojone w kostkę mango i podgrzewać jeszcze przez minutę, aż krewetki się ugotują.
Podawać z ryżem lub makaronem, posypane posiekaną kolendrą lub zieloną cebulką.

Smacznego!!


piątek, 24 lutego 2012

Łososiowe eskalopki z rukolą, słodkim groszkiem i camembertem


To był mój pierwszy raz... ze świeżym łososiem i z pewnością nie ostatni.
Kolejny raz przychodzi mi chwalić prostotę. Kilka prostych składników, wykonanie bardziej niż proste i cudowne smaki na talerzu. Danie można zaliczyć do szybkich, ale i wykwintnych. Podana jako lekki obiad, albo kolację we dwójkę, zapewni Wam towarzyski sukces.
Zachwyciłam się tym połączeniem, więc nie pozostaje mi nic innego jak Wam gorąco polecić tą pozycję.
Podane ilości wystarczą dla dwóch osób. Tak jak niżej podaję rukolę można zastąpić rukwią wodną lub roszponką. Zamiast camemberta w oryginale jest awokado, które też będzie świetnie pasować, więc dodajcie na co macie ochotę.
Przepis pochodzi z książki 'Nigella Ekspresowo'.





składniki:

  • 2 cienkie steki/eskalopki lub dzwonki z łososia (po około 125g każdy)
  • 2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • ¼ łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju może być aromatyzowany albo zwykły
  • 100g rukoli lub rukwi wodnej/roszponki
  • 100g małych strączków słodkiego groszku
  • 1 mały camembert

wykonanie:

Rozgrzać teflonową patelnię i smażyć łososia po minucie z każdej strony (to naprawdę wystarczy). Przełożyć rybę na dwa talerze.
Za pomocą trzepaczki wymieszać ocet ryżowy, cukier i sól z olejem, polać każdą porcję ryby łyżką sosu i odstawić na chwilkę.
Rozdzielić umytą rukolę i groszek między dwa talerze. Pokroić camemberta i wyłożyć na górę groszku i rukoli.
Polać porcję sałatki resztą dressingu i od razu podawać.

Smacznego!!


sobota, 4 lutego 2012

Rybne curry


Jeśli w sobotę rano, budzą Was robotnicy, kótrzy oświadczają Wam, że rura pionu zalewa waszą piwnicę. Jeśli połowę soboty musicie spędzić, sprzątając piwnicę. Jeśli w tzw. międzyczasie okazuje się, że macie w tej piwnicy strasznie dużo rzeczy, a część z nich niestety już przepadła.
Wtedy pozostaje tylko zrobić sobie coś pysznego i pocieszającego na późny obiad.
Osobiście Wam życzę, żeby nigdy Wam się to nie przydarzyło i jednocześnie gorąco polecam niżej przedstawione danie. Takie szybkie,pyszne i bardzo aromatyczne danie, może uratować Wam humor i z pewnością obiad. Ponieważ czas przygotowania jest naprawdę minimalny, a smak maksymalny.
Przepis znalazłam na bardzo fajnym blogu W pewniej kuchni na Wyspach... i zachęcam do wypróbowania, a sama idę odpocząć po ciężkiej sobocie.
Ilość podana dla 1-2 osób.

składniki:

  • 300g filetów z ryby o białym mięsie, pokrojonych na duże kawałki (dorsz świetnie się sprawdza)
  • ½ łyżki oleju
  • ½ dużej cebuli, posiekanej
  • 1 ząbek czosnku, posiekany
  • 1 łyżka pasty curry
  • 200g posiekanych pomidorów z puszki

wykonanie:

Olej rozgrzać w głębokim garnku i delikatnie podsmażyć cebulę i czosnek, przez około 5 minut, aż zmiękną, nie przypalić. Dodać pastę curry i smażyć, mieszając przez 1-2 minuty, a następnie dodać pomidory. Poczekać, aż całość zacznie się gotować i dodać kawałki ryby.
Gotować przez 5 minut, sprawdzić czy ryba po tym czasie jest wystarczająco miękka.
Podawać z ryżem lub chlebkiem naan.

Smacznego!!


czwartek, 12 stycznia 2012

Burgery rybne


Czasami mam nieodpartą ochotę na rybę w wersji chrupiącej, czyli właśnie w złociutkiej panierce. Moje dziecko również podziela moje zachcianki w tej kwestii, więc od czasu do czasu robimy sobie ten przysmak. Gotowym paluszkom rybnym i burgerom, mówimy zdecydowane nie, a odrobina pracy, które włożymy w przygotowanie swoich własnych chrupiących kawałków, sprawi, że będą nam smakować jeszcze bardziej.
Jeśli już zabieram się za robienie paluszków, robię zawsze z większej ilości ryby, żeby nadmiar móc zamrozić i cieszyć się nim w awaryjnych sytuacjach, których na co dzień nie brakuje.
Jeśli również chcecie zamrozić zapas, tą partię upieczcie trochę słabiej, dopieką się w czasie ich odgrzewania.
Odkryłam także smakowite ich połączenie z cebulką zieloną, jednak nie mogłam jej dodać do środka, ponieważ moje dziecko nie lubi, ale nawet jako dodatek smakuje wspaniale.
Polecam Wam.





składniki:

  • 1kg filetów z ryby (u mnie mintaj)
  • 2 bułki kajzerki
  • mleko (tyle, żeby zamoczyć bułki)
  • 2 jajka
  • skórka otarta z 1 limonki
  • 1 cm startego imbiru
  • sól
  • świeżo mielony pieprz czarny
  • bułka tarta lub mąka kukurydziana do obtoczenia burgerów
  • olej do smażenia

wykonanie:

Rybę jeśli jest mrożona odmrażamy, osuszamy z wody i mielimy w blenderze.
Bułki rwiemy na kawałki i moczymy w mleku, odciskamy i dokładamy do ryby. Dorzucamy jeszcze jajka, skórkę z limonki i przyprawy. Wszystko razem zmiksować w blenderze.
Jeśli masa będzie zbyt lejąca, można poratować się i dodać jeszcze do masy bułkę tartą.
Z masy formować burgery lub paluszki i obtaczać w bułce tartej lub w mące kukurydzianej (tu panierka wyjdzie delikatniejsza), smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor.

Podawać z ziemniakami, frytkami lub w bułce.

Smacznego !!

piątek, 30 grudnia 2011

Sałatka warstwowa jajeczno - tuńczykowa


No to jutro już imprezujemy, dla tych którzy bawią się na wychodnym, mam tylko życzenia szampańskiej zabawy, a dla wszystkich, którzy jak my, w tym roku sylwestra spędzają z rodziną, na domowej imprezie dokładam jeszcze przepis na sałatkę.
Jeśli jeszcze Wasze menu sylwestrowe nie jest dopięte na ostatni guzik, proponuję Wam pyszną sałatkę warstwową. Sałatki warstwowe już u mnie znajdziecie np. kebabowa lub meksykańska, ale takiej z tuńczykiem jeszcze nie było. Przepis znalazłam na forum CINCIN, podaję z moimi zmianami.
Sałatka prosta do wykonania, a składniki łatwo dostępne. Żeby sałatka nie była bardzo kaloryczna, proponuję majonez wymieszać z jogurtem naturalnym. Całość dobrze się prezentuje na stole, a goście bardzo chętnie sięgają po dokładkę.

Wszystkim moim kochanym czytelnikom chciałam złożyć życzenia szampańskiej zabawy i szczęśliwego Nowego Roku.
Magda z rodziną :)






składniki:

  • 6 jajek
  • 2 puszki tuńczyka w kawałkach
  • 2 duże cebule
  • 100g sera żółtego
  • majonez
  • jogurt naturalny
  • sól
  • świeżo zmielony czarny pieprz

wykonanie:

Jajka ugotować na twardo, następnie obrać. Oddzielić białka od żółtek i osobno zetrzeć na dużych oczkach tarki. Tuńczyka odsączyć z zalewy. Cebulę bardzo drobno posiekać (siekam bardzo drobno, wtedy jest pysznie chrupiąca, a nie czuć jej ostrości). Ser żółty zetrzeć na tarce.
Kilka łyżek majonezu , wymieszać z kilkoma łyżkami jogurtu naturalnego (myślę, że po 6 łyżek będzie wystarczająco ).

Sałatkę układać warstwami:

białka
sól i pieprz
połowa mieszanki majonezowo jogurtowej
tuńczyk
cebula
sól i pieprz
ser żółty
druga połowa majonezu
sól i pieprz
żółtka

Smacznego!!

poniedziałek, 31 października 2011

Tuńczyk z fasolą, czyli ekspresowa sałatka


Przedstawiam taką niby niepozorną sałatkę, która składa się zaledwie z 3 składników i kilku przypraw. Jednak jeśli się skusicie na tą pozycję, będziecie tam samo pozytywnie zaskoczeni jak ja.
Przepis pochodzi z książki 'Prosto i presto' Anny Luci i to dla mnie już był dobry argument, żeby ją zrobić. Prosta i szybka sałatka, może Wam uratować kolację :) Składniki pewnie macie w domu, więc długo się nie zastanawiajcie – smacznego !!




składniki:

  • 2 szklanki fasoli z puszki
  • 1 cebula
  • 1 puszka tuńczyka
  • oliwa extra vergine
  • ocet balsamiczny
  • sól
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • natka pietruszki

wykonanie:

Odcedzić fasolę z puszki, dodać tuńczyka oraz pokrojoną bardzo cienką cebulkę.
Posolić, popieprzyć. Przyprawić octem balsamicznym i oliwą.
Wymieszać, posypać posiekaną natką pietruszki.
Można jeszcze dodać jajko ugotowane na twardo, pokrojone na ósemki.T

Smacznego!!

środa, 12 października 2011

Puszyste bliny z cheddarem, jajecznicą i wędzonym łososiem


Ostatnio bardzo rozpieszczamy nasze kubki smakowe, w niedzielę odpaliliśmy maszyna do raclette i przy francuskim serze i oczywiście winie, wspominaliśmy nie tak dawne fajne czasy ;). Za to wczoraj geograficznie pofrunęliśmy na wschód, żeby zrobić bliny. Jeszcze nigdy nie miałam okazji ich jeść, więc nadrabiam i powiem, że jesteśmy zachwyceni samymi blinami, jak i pomysłem na ich podanie. Wykorzystałam przepis Sophie Dahl, który zobaczyłam w Kuchnia.tv.
Książkę Sophie także kupiłam i powiem, że jestem zachwycona i wkrótce z pewnością kilka przepisów z tej książki tu znajdziecie.
Bliny można także podawać tradycyjnie z kawiorem, ale wersja z łososiem wędzonym i jajecznicą, chociaż brzmi śniadaniowo, wspaniale spisuje się na obiad lub przystawkę. Uprzedzam, że bliny są bardzo sycące, czego się po nich nie spodziewałam, z niżej podanych proporcji wyszło 12 placków, co wystarczy dla 3-4 osób. Od razu dodam, że moje dziecko wcinało, aż mu się uszy trzęsły, więc danie dla 4-latków, z rekomendacją 4-latka :)




Przepis Sophia Dahl
składniki bliny:


  • 175g mąki gryczanej (wykorzystałam pszenną pełnoziarnistą)
  • 300ml mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki mielonej gorczycy (dałam białej)
  • 150g tartego cheddara (może być inny dobry ser)
  • garstka posiekanego szczypiorku
  • biała z 4 jajek (żółtka zachować)
  • łyżka masła

składniki jajecznica:

  • 4 jajka + 4 żółtka z przepisu na bliny
  • sól morska
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 łyżka masła
  • garstka posiekanego szczypiorku
  • 125g wędzonego łososia
  • 1 cytryna (do ozdoby)

wykonanie bliny:

Starannie wymieszać mąkę, mleko i proszek do pieczenia. Dodać mieloną gorczycę, starty ser i szczypiorek, wszystko wymieszać.
W drugiej misce ubić białka ze szczyptą soli na niezbyt sztywną pianę. Delikatnie wmieszać ją do ciasta.
Rozgrzać patelnię i roztopić na niej nieco masła. Nakładać po 2 łyżki ciasta i smażyć bliny o średnicy około 10cm, a gdy w cieście zaczną pojawiać się dziurki, a spód będzie złocisty, przełożyć je na drugą stronę.
Przechowywać gotowe bliny na ciepłym talerzu pod folią aluminiową albo w ciepłym piekarniku.

wykonanie reszty:

Jajka rozbełtać i przyprawić solą i pieprzem. Na patelni roztopić masło i wlać jajka. Trzymać na małym gazie, mieszając, aż wystarczająco się zetną.

Nałożyć na talerz po 1-2 bliny i porcji jajecznicy, posypać szczypiorkiem, dołożyć wędzonego łososia i podawać z cząstką cytryny do ozdoby.

Smacznego !!

środa, 28 września 2011

Pasta z makreli z dodatkiem kaparów i suszonych pomidorów


W ostatni weekend świętowaliśmy urodziny mojego męża i oprócz słodkości, zajadaliśmy się także kilkoma innymi ciekawymi potrawami. Dzisiaj przedstawiam Wam jedną z nich. Pasta z makreli, z ciekawymi dodatkami, bardzo szybko zniknęły z talerzy, a są bardzo proste i przyjemne w przygotowaniu. Dodatkowo podawałam je bardzo apetycznie podane w waflowych foremkach firmy Vafini, które z przyjemnością testowałam. Przyznaję, że wspaniale sprawdzają się na imprezach i można je nadziewać także na słodko .
Jeśli ktoś z Was nie lubi kaparów, świetnie w te miejsce wpasują się korniszony.
Bardzo polecam także na kanapki, śniadanie z taką pastę to sama przyjemność.




składniki:

  • 125g serka philadelphia (tyle właśnie ma opakowanie)
  • ok. 200g serka twarogowego
  • 1 średnia wędzona makrela
  • sól
  • pieprz
  • odrobina gałki muszkatołowej
  • 4 łyżki posiekanych kaparów
  • kilka sztuk suszonych pomidorów

wykonanie:

Oba sery wrzucamy do miski. Makrelę pozbawiamy skóry i ości i oczyszczone mięso dokładamy do serów. Całość przyprawiamy solą, pieprzem i gałką, lub ew. innymi przyprawami i wszystko dokładnie przecieramy blenderem na w miarę gładką masę.
Teraz naszą pastę dzielimy na dwie części.
Do pierwszej części dorzucić posiekane kapary i dokładnie wymieszać, do drugiej części dorzucić suszone pomidory, pocięte na cieniutkie paseczki i również dokładnie wymieszać.
Ja moje pasty podałam w wafelkach Vafini, ale równie smakowicie i apetycznie będą prezentować się na kromkach chleba lub tostach.

Smacznego!!

niedziela, 12 czerwca 2011

Tarta z tuńczykiem, pomidorami i karmelizowanym porem


Późnym wieczorem przypomniałam sobie o świetnej tarcie, którą nie dawno jedliśmy.
Narażając się na ślinotok, postanowiłam przypomnieć sobie całość i wstawić tego posta, bo to chyba najodpowiedniejszy moment, jeśli tak jak ja właśnie teraz myślicie, co jutro zrobić na obiad. Nie ma tu wymyślnym składników i jest duża szansa, że wszystkie mamy w domu.
Tarty ogólnie bardzo lubimy, ale ta smakowała nam wyjątkowo. Więc będę Was kusić, bo ja z pewnością ja zrobię jeszcze nie raz.




składniki

ciasto:

  • 250g mąki pszennej
  • 125g masła, pokrojonego w kostkę, niezbyt twardego
  • 1 średnie jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki drobnego cukru

farsz:

  • 1 duży por (biała część)
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1 puszka tuńczyka
  • 2 pomidory

baza jajeczna:

  • 150ml śmietany
  • 2 jajka
  • sól
  • pieprz
  • gałka muszkatołowa


wykonanie:

W pierwszej kolejności należy zrobić ciasto, które musi poleżeć w lodówce.
Z mąki zrobić kopczyk, pośrodku zrobić wgłębienie. Włożyć tam masło, jajko, sól i cukier.
Wszystkie składniki w środku wymieszać, potem stopniowo dodać mąkę.
Mieszać, dopóki wszystkie składniki nie będą prawie całkiem połączone – ciasto powinno być lekko ziarniste w dotyku.
Wtedy dodać 40ml zimnej wody, wmieszać w ciasto.
Zagnieść szybko ciasto dłonią, żeby było całkiem gładkie. Formować kulę i owinąć ją w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 1-2 godziny.

Por pokroić w krążki. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy i wrzucić pora.
Smażyć przez chwilę mieszając, aż zmięknie, wtedy posypać go brązowym cukrem i dalej smażyć, aż zacznie się karmelizować.

Składniki na masę jajeczną należy dokładnie wymieszać.

Formę do tarty wysmarować tłuszczem lub wyłożyć papierem.
Ciasto rozwałkować na lekko podsypanym mąką blacie i wyłożyć do formy.
Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180'C przez 25 minut (lekko przyrumienione).
Po upieczeniu wyciągnąć blachę z piekarnika.
Na podpieczony spód wyłożyć karmelizowany por i rozdrobnionego tuńczyka. Na górze ułożyć pokrojone w plastry pomidory, a wszystko zalać wcześniej przygotowaną bazą jajeczną.
Całość wstawić do piekarnika i piec przez kolejne 15 minut w tej samej temperaturze.

Smacznego!!


sobota, 14 maja 2011

Risotto verde z krewetkami


Uwielbiam risotto, zresztą u mnie chyba wszyscy przepadają za tym daniem.
Można do ryżu dodać zaledwie kilka dobrych składników i stworzyć królewską ucztę. Kiedyś zniechęcał mnie czas, który trzeba poświęcić na mieszanie, teraz to polubiłam, wlewam chochla po chochli, mieszam, mieszam i czekam na efekty, które jak zawsze będą smakowite.
Na dzisiejsze danie skusiły mnie dziewczyny z programu Rewolucje na talerzu, zielone risotto można podawać wielu modyfikacją, bo przecież wszystkie zielone warzywa tam pasują. Ja pokusiłam się również o dodatek krewetek, ale to zależy już tylko od Was. Kuszą również liczby, tradycyjne risotto to 489 kcal, a ta wersja 287kcal.




składniki:

  • 150g ryżu arborio lub carnaroli
  • ½ litra wywaru warzywnego (może być z ekologicznych kostek rosołowych)
  • ¼ szklanki białego wina (ja uwielbiam tutaj Riesling)
  • ½ cukinii
  • ½ czerwonej cebuli
  • ½ bulwy kopru włoskiego (nie miałam)
  • 100g zielonej fasolki szparagowej
  • 1 garść szpinaku (zamiast szpinaku dałam garść groszku cukrowego)
  • 200g krewetek
  • 4 gałązki tymianku
  • 1 szczypta płatków chilli
  • 1 łyżeczka masła
  • odrobina parmezanu do posypania
  • oliwa
  • sól
  • pieprz

wykonanie:

Cebulę i koper włoski pokroić w drobną kostkę. Podsmażyć na oliwie. Dodać ryż, tymianek, chilli, sól i pieprz, smażyć aż ziarenka ryżu pokryją się oliwą.
Dodać pół plasterki cukinii i pokrojoną fasolkę szparagową oraz krewetki. Zalać winem. Mieszać i gotować przez kilka minut, aż wino odparuje. Następnie dodać chochlę wywaru warzywnego. Dolewać wywar stopniowo, mieszać aż ryż będzie już gotowy. Dodać posiekany szpinak albo groszek cukrowy i łyżeczkę masła. Gotować jeszcze przez 2 minuty. Podawać posypane odrobiną parmezanu.

Smacznego !!

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Krewetki w pieprzu syczuańskim


Dania świąteczne już niedługo się u mnie pojawią, ale dzisiaj będzie bardzo pieprznie.
Pieprznie i pysznie, a to wszystko przy udziale kilku krewetek wytarzanych w przyprawach.
Do tego dania zachęcił mnie Arek, posiadacz świetnego bloga EAT AFTER READING. Danie zostało pomyślnie przyjęte i z pewnością jeszcze nie raz u nas zagości.
Jeśli tak jak my uwielbiacie krewetki, musicie przygotować to proste i pyszne danie.


składniki:

  • 12 dużych krewetek tygrysich
  • 1 ząbek czosnku (przecięty na pół)
  • 2-3 duże suszone czerwone chilli
  • 1 łyżka pieprzu syczuańskiego (można więcej)
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 6 łyżek oleju z pestek winogron (lub innego neutralnego, dałam arachidowy)
  • sok z ¼ cytryny
  • 2 łyżki pociętego szczypioru

wykonanie:

Rozgrzać olej w woku, wrzucić czosnek, chilli i połowę pieprzu syczuańskiego.
Wyłączyć gaz i zostawić na 5-10 minut, żeby smaki się połączyły. Wyjąć czosnek i rozgrzać woka ponownie.
Wrzucić krewetki i resztę pieprzu, smażyć przez kilka minut, aż krewetki zmienią kolor i nie będą surowe w środku.
Posypać szczypiorem i podawać natychmiast. Nie zapomnijcie o sosie, który pozostał w woku., można nim polać delikatnie krewetki, a później wyjeść mocząc w nim kromkę chleba.

Smacznego !!

czwartek, 30 grudnia 2010

Ryba w cieście i purée z groszku


Jeszcze nie chce mi się piec ciast, na desery też nie mam ochoty, bo i po co jak szafki pełne świątecznych słodyczy. Dlatego skupiłam się na daniach obiadowych i wyszło całkiem smacznie.
Przepis na rybę w cieście i purée z groszku pochodzą z książek Jamiego Olivera. Ryba smażona jest bardzo pyszna, a ciasto chrupiące. Jamie proponuje użyć solonego dorsza jeśli tak jak ja nie macie takiego pod ręką, można wypróbować inne ryby morskie o białym mięsie i posypać je obficie solą na pół godziny przed przyrządzeniem, a potem starannie osuszyć papierowym ręcznikiem. Sól jest bardzo istotna ponieważ usuwa z ryby część soków, dzięki czemu ciasto nie nasiąka parą wydzielaną przez rybę i pozostaje bardzo chrupkie.


składniki:

  • 4 kawałki ryby morskiej o białym mięsie (200-220g bez ości)
  • sól morska
  • czarny pieprz
  • skórka i sok z 1 cytryny
  • olej słonecznikowy
  • 2 żółtka
  • 120g mąki
  • oliwa
  • 250ml mocno schłodzonej gazowanej wody mineralnej
  • połówki cytryny, do podania

purée z groszku:

  • 1 kawałek masła (dałam dużą łyżkę)
  • 4 garście zielonego groszku
  • garść świeżej mięty
  • odrobina soku z cytryny
  • sól morska
  • świeżo zmielony czarny pieprz

wykonanie:

Żeby zrobić purée najpierw należy włożyć do garnka masło, groszek i pokrojone listki mięty.
Przykryć pokrywką i dusić przez 10 minut. Dodać odrobinę soku z cytryny, sól i pieprz.
Groszek utrzeć blenderem, aby uzyskać gęstą, kleistą masę – idealną do maczania w niej ryby.
Trzymać w cieple podczas pieczenia ryby.

Filety z ryby obficie posypać solą i skropić sokiem z cytryny. Położyć na talerzu i wstawić do lodówki na co najmniej pół godziny; w tym czasie kilka razy obracać filety. Po tym czasie odlać soki, a filety osuszyć papierowymi ręcznikami.

Olej wlać do dużego rondla o grubym dnie, do ok ½ wysokości rondla. Postawić rondel na dużym ogniu, wrzucić kawałek ziemniaka, jak zacznie się rumienić olej będzie miał odpowiednią temperaturę (170-180'C).

Przygotować ciasto: do miski włożyć żółtka, mąkę, skórkę otartą z cytryny i wlać kilka łyżek oliwy.
Mieszać i równocześnie dolewać wodę gazowaną, aż do uzyskania ciasta o konsystencji budyniu.

Oprószyć każdy filet niewielką ilością mąki, a następnie zanurzyć w cieście . Delikatnie otrzeć rybę o brzeg miski, usunąć w ten sposób nadmiar ciasta.
Ostrożnie włożyć filety do gorącego oleju o smażyć przez ok. 4 minuty, aż będzie chrupkie i rumiane. Podawać z połówkami cytryny.

Smacznego!!

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin