Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deser. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 maja 2017

Kruche z budyniem i rabarbarem


26 maj, piątek, Dzień Matki, po prostu piękny dzień. Do tego wszystkiego, do pełni szczęścia dorzućmy pyszne ciasto i pełen sukces gotowy.
Dzisiaj jedno z moim ulubionych ciast, pyszne kruche ciasto z budyniem i rabarbarem, a na górze piękna kruszonka. Ślinka mi cieknie, na samą myśl o tym cieście. Pieczcie i bawcie się dobrze.
Przepis z bloga Moje Wypieki. Gorąco polecam!!

Kruche z budyniem i rabarbarem

składniki:

ciasto kruche:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki zmielonych orzechów włoskich lub pekan (dałam 0,5szklanki mąki kokosowej)
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 220 g masła, zimnego
  • 1 szklanka jasnego brązowego cukru (może być ksylitol)
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
Wszystkie składniki na spód umieścić w misce, masło posiekać nożem i szybko zagnieść ciasto, do momentu, aż z ciasta zacznie formować się kruszonka i w takiej sypkiej formie żwirku zostawić. Przełożyć do naczynia i przykryć folią, schłodzić w lodówce przez około 30-60 minut. Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki, połowę wysypać na dno formy, wyłożonej papierem do pieczenia (forma około 23x24cm). Dokładnie wylepić ciastem spód. Wstawić do lodówki na kolejne 30 minut. Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec w piekarniku, nagrzanym do 180'C, przez 15-20 minut lub do lekkiego zezłocenia.

Creme patissiere waniliowy:
  • 600 ml mleka
  • 6 dużych żółtek
  • 100 g cukru (przynajmniej połowa domowego cukru z wanilią)
  • 40 mąki pszennej
  • 40 g skrobi ziemniaczanej
W wysokim naczyniu umieścić 150ml mleka, żółtka, cukier i obie mąki. Zmiksować blenderem do połączenia (bez grudek), odstawić. W większym garnuszku zagotować 450ml mleka. Gdy zacznie wrzeć wlać zmiksowaną mieszankę i zmniejszyć moc palnika. Mieszać energicznie trzepaczką i zagotować jak tradycyjny budyń, aż stanie się gęsty. Zdjąć z palnika i przykryć garnek folią spożywczą, odstawić do wystudzenia.

Nadzienie rabarbarowe
  • 600 g rabarbaru, pokrojonego w 1 cm kawałki (nie ma konieczności obierania łodyg)
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu (u mnie bez cynamonu)
  • 1 łyżeczka imbiru
wykonanie:

Na podpieczone ciasto (może być prosto z piekarnika) wyłożyć nadzienie rabarbarowe.
Na nadzienie wyłożyć równą warstwę budyniu. Z lodówki wyjąć pozostałą kruszonkę i równomiernie posypać wierzch. Piec w temperaturze 180'C przez około 40 minut. Wyjąć i przestudzić.

Smacznego!!





niedziela, 16 kwietnia 2017

Kopa - śląski deser na specjalne okazje +18


Dzień dobry kochani, piszę do Was jeszcze w piżamce, żeby szybciutko podzielić się z Wami przepisem na coś pysznego, co właśnie miałam okazję spróbować. Moje próbowanie skończyło się dosłownie na 2 łyżeczkach, bo więcej moja dieta by na pewno nie zniosła, nie ma szans i tak mój organizm jest w szoku z tej rozpusty :)
Dzisiaj przepis na bardzo tradycyjny deser na śląsku, który przygotowuje się na specjalne okazje, to KOPA. Nie wiem, jak przeżyłam tyle lat na śląsku i nie miałam okazji spróbować tego deseru, to się po prostu w głowie nie mieści. Dlatego dołożyłam wszelkich starań, żeby w końcu nadrobić te braki, a na dodatek postarałam się o przepis dla Was. Pamiętajcie to deser tylko dla dorosłych.
Przepis mam od osoby, która chyba sama nie zliczy ile raz kopy i szpajzy wyszły spod jej rąk, przez długi czas zawodowo, a teraz amatorsko przygotowuje je dla znajomych i przyjaciół.
Dostałam przepis i wszelkie wskazówki do wykonania tej kopy i mam nadzieję, że sprostałam.
Przepis przywędrował do mnie z Chudowa od pięknej i zdolnej kobiety :) - dziękuję!!



Kopa, deser śląski na specjalne okazje

składniki:

krem:
  • 3 jajka, sparzyć
  • 4 łyżki cukru
  • 2 kostki bardzo miękkiego masła
  • owoce z puszki (np. mandarynki, ananas, brzoskwinie) – dałam 5 połówek brzoskwiń z puszki
  • duża garść rodzynek wcześniej namoczonych w alkoholu lub w gorącej wodzie, odcedzone
  • 100-150g orzechów włoskich, posiekane

kokosanki lub blat kokosowy:
  • 1 szklanka białek
  • 250g cukru
  • szczypta soli
  • 300g kokosu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

dodatkowo:
  • 500ml śmietany kremówki

wykonanie:

Zaczynamy od upieczenia kokosanek lub blatów kokosowych. Białka, cukier i szczyptę soli ubić na sztywną pianę, dodać kokos i proszek do pieczenia. Można to wyłożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia lub formować z tego kokosanki. Piec w 180'C około 15-20 minut, dla kokosanek krócej a dla blatów dłużej, w zależności jaki kolor chcemy uzyskać, ale pamiętajcie im dłużej w piecu, tym twardsze.

Przygotowanie kremu: jajka ubić z cukrem na puszystą masę, a następnie dodać masło i krótko zmiksować. Do gotowego kremu dodać owoce pokrojone w kosteczkę, namoczone wcześniej rodzynki i posiekane orzechy. Wszystko wymieszać, tak żeby wymieszało się z kremem.

Upieczone kawałki blatów kokosowych lub kokosanki moczymy w wódce, lub rozcieńczonym spirytusie (w zależności jak ostre chcemy mieć, w tym wypadku im ostrzejsze tym lepsze).
Na dużym talerzu będziemy układać naszą kopę. Pierwsza warstwa to krem, następnie ułożyć namoczony kokos i tak na zmianę, formować z tego kopę (najwygodniej robić to rękami). Na koniec posmarować kopę resztą kremu i udekorować bitą śmietaną.
Kopę należy przechowywać w lodówce, ale przed podaniem wyjąć, bo krem smakuje lepiej, gdy zmięknie.

Smacznego!!


sobota, 15 kwietnia 2017

Pascha fit, dietetyczna - pyszna, zdrowa przyjemność


Jak dobrze wstać, skoro świt... hahaha. Może nie do końca z własnej woli, ale obudzona przez najmłodszego i bez szans na zmrużenie oka, postanowiłam czas spędzić aktywnie. Dlatego zrobiłam zdjęcia paschy, którą będę się zajadać w te święta, tak, tak pomimo diety. To będzie taki mój świąteczny cheat meal, ale żeby mnie wyrzuty sumienia nie powaliły całkowicie, poszukałam dietetycznej wersji paschy, oczywiście zdaję sobie sprawę, że tak całkiem odchudzić się tego nie da, ale jeśli może być zdrowsze, to dlaczego by nie spróbować.
Paschę zrobiłam wczoraj i dzisiaj mogłam już odrobinę spróbować i powiem Wam, że jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Może dla mojej mamy będzie zbyt mało słodka, bo dałam tam tylko 3 łyżki ksylitolu, ale dla mnie rewelacja. Czuć kwaskowatość sera, a smak bakalii nie jest utopiony w tonie cukru. Jest pysznie, gorąco Wam polecam. Dla tych, co paschy jeszcze nie robili, to napiszę, że robi się ją bardzo, bardzo prosto, a smakuje pysznie.
Przepis znalazłam na bardzo fajnym blogu Savory or Sweet, polecam!! Podaję oryginalny przepis i moje drobne zmiany.

Pascha fit / dietetyczna pascha

składniki:
  • 1 kg twarogu półtłustego
  • 5 ugotowanych na twardo żółtek
  • 150g oleju kokosowego
  • ziarenka z laski wanilii
  • 300g ulubionych orzechów, u mnie głównie to włoskie
  • 100g posiekanych suszonych moreli, dałam suszonych śliwek i daktyli
  • 50g suszonej żurawiny, mogą być rodzynki
  • 20g skórki pomarańczowej, nie dałam, bo nie lubię
  • 30ml rumu lub kilka kropel aromatu rumowego, pominęłam
  • naturalny słodzik do smaku: ksylitol, stewia lub erytrytol (dałam 3 łyżki ksylitolu)

wykonanie:

Twaróg zmielić 2-3 krotnie, ja zmieliłam blenderem do gładkości. Ugotowane żółtka ubić z olejem kokosowym na puszystą, gładką masę. Do twarogu dodać jajeczną masę, wanilię, wszystkie posiekane bakalie, rum lub aromat i dosłodzić do smaku.
Wszystko krótko zmiksować do połączenia składników.
Duże sito wyłożyć ręcznikiem kuchennym lub pieluchą tetrową i wyłożyć masę.
Mocno po dociskać, by masa była zbita, bez nadmiaru powietrza. Tak przygotowaną paschę nakryć talerzykiem, na którym ustawiać obciążenie (np. słoik z wodą lub karton mleka) i wstawić do lodówki na noc.
Następnego dnia paschę przełożyć na duży talerz i udekorować.
Paschę przechowywać w lodówce.

Smacznego!!

niedziela, 9 października 2016

Choco Biscet Cake


Pyszny czekoladowy tort, który w prosty sposób można efektownie ozdobić, a krem zawsze się udaje. Czy to nie brzmi jak spełnienie marzeń domorosłego cukiernika?
Właśnie taki przepis podaję Wam poniżej i gorąco zachęcam do wypróbowania.
Czekoladowy biszkopt, krem na bazie mascarpone, dolna warstwa z dodatkiem owoców i można się z przyjemnością objadać. Tak właśnie prezentuje się jeden z moich ulubionych tortów.

Choco Biscet Cake

składniki biszkopt:
  • 5 jajek w temperaturze pokojowej (osobno białka i żółtka)
  • 200g cukru pudru
  • 90g mąki pszennej
  • 90g mąki ziemniaczanej
  • 3 kopiaste łyżki kakao

krem:
  • 120g gorzkiej czekolady
  • 500g mascarpone
  • 200ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 1/3 szklanki cukru pudru

pozostałe:
  • ¼ szklanki mocnej herbaty
  • odrobina rumu lub esencji waniliowej
  • 3 banany
  • kilka pokruszonych herbatników i ewentualnie kilka całych do ozdoby

wykonanie:

Formę o średnicy około 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno).
Żółtka utrzeć z 100g cukru przez 5 minut, powinna powstać puszysta masa.
W innym naczyniu ubić białka, przez około 5 minut, w czasie ubijania dosypywać po trochę
pozostałą część cukru. Gęsta i lśniąca piana oznacza, że białka zostały odpowiednio ubite.
Połączyć żółtka z białkami, bardzo delikatnie, za pomocą łyżki lub szpatułki.
Obie mąki i kakao przesiać, a następnie w 2-3 częściach dodawać do masy i delikatnie połączyć, tak żeby nie zniszczyć puszystej piany.
Gotową masę przelać do wcześniej przygotowanej formy i piec w piekarniku nagrzanym do 180'C przez około 35 minut.
Biszkopt wyjąć i całkowicie wystudzić, a następnie przekroić na 3 równe blaty.

Czekoladę połamać i roztopić w kąpieli wodnej.
Lekko przestudzić i połączyć z mascarpone, nie miksować.
Śmietanę ubić na sztywną pianę, dodając do niej cukier i delikatnie wymieszać z czekoladowym mascarpone.

Na dużym talerzu lub paterze ułożyć pierwszy blat tortu i delikatnie nasączyć go wzmocnioną herbatą, a następnie rozsmarować 1/3 kremu i równo wyłożyć pokrojone w plastry banany.
Na to nałożyć drugi blat, który również należy nasączyć i posmarować 1/3 kremu. Nałożyć ostatni blat, delikatnie skropić i wyłożyć resztę kremu, który należy rozsmarować na górze i bokach tortu.
Tort ozdobić pokruszonymi herbatnikami i ozdobić według własnych podobań i smaków.
Wstawić do lodówki, na kilka godzin a najlepiej na całą noc.

Smacznego!!

wtorek, 6 września 2016

Tarta z mascarpone i jagodami


Jak zwykle mało czasu, a ochota na coś słodkiego nas nie opuszcza, najbardziej kusi nas, gdy mamy wolne, wtedy koniecznie musimy czymś dobrym sprawić sobie przyjemność.
Bardzo prosty przepis, z najłatwiejszym, a zarazem najpyszniejszym kremem, który możecie zastosować w różnych innych ciastach, ciastkach czy deserach. Do tego sporo jagód, oczywiście mogą być inne owoce, które lubicie, ale pamiętajcie, że ciasto z owocami nie idzie już do pieca.
Ciasto jest tak pyszne, że prawie połowę wciągnęliśmy z mężem łyżeczkami z foremki, resztę daliśmy dzieciakom, które pałaszowały, aż miło było popatrzeć. Właśnie z tej przyczyny, zdjęcia udało zrobić się tylko w foremce.
Ciasto jest proste i fantastycznie pyszne, dlatego gorąco Wam polecam!!
Przepis znalazłam na blogu Taniec smaków.

Tarta z mascarpone i jagodami

składniki:

ciasto:
  • 250g mąki pszennej lub każdej innej (dałam pół na pół pszenną i żytnią pełnoziarnistą)
  • 130g masła, o temperaturze pokojowej
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 3 łyżki wody

krem:
  • 250g mascarpone
  • 250ml śmietany kremówki 30%
  • 50g cukru pudru

dodatkowo:
  • jagody

wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto zagnieść. Powinno być gładkie. Formę do tarty wylepić ciastem.
Ciasto nakłuć widelcem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200'C przez 15-18 minut, na złoty kolor.
Po upieczeniu całkowicie wystudzić.

Śmietanę ubić na sztywno. Mascarpone zmiksować krótko z cukrem pudrem. Dodać do niego śmietanę i zmiksować na wolnych obrotach na gładką masę, jak najkrócej.
Krem rozsmarować na ostudzonym cieście, posypać jagodami.

Smacznego!!



środa, 17 sierpnia 2016

Tapioka z jeżynami

Czasami nachodzi mnie ochota na coś słodkiego, no dobra nie czasami, a często, wtedy kombinuję co by tu zjeść, żeby za bardzo nie zgrzeszyć. Tapiokę zawsze warto mieć w szafce i właśnie w takich awaryjnych sytuacjach, można coś fajnego raz dwa wyczarować.
Tapiokę można zrobić na mleku wtedy mamy taki bardziej pudding, a można z wodą i np. z sokiem jabłkowym lub zieloną herbatą.
Dzisiaj to nie będzie przepis, a bardziej pomysł na szybki, fajny deser. Ilość płynów wg uznania i ulubione owoce. Polecam!!

Tapioka z jeżynami

składniki:
  • 50g małych lub średnich kulek tapioki
  • 100ml wody
  • 100ml soku jabłkowego
  • 1 łyżeczka cukru, ksylitolu lub stewi
  • jeżyny lub inne owoce

wykonanie:

Tapiokę namoczyć w wodzie przez 1-2 godziny, następnie dodać sok jabłkowy i cukier (ksylitol, stewia) i gotować do miękkości, aż kulki zrobią się przeźroczyste.
Jeśli robilibyście budyń z mlekiem, smaczne będzie na ciepło, ja moją tapiokę ostudzam i mieszam z rozgniecionymi owocami. Do dużych szklanek nakładam część owoców, następnie wlewać tapiokę i zajadać.

Smacznego!!

środa, 27 lipca 2016

Deser chia z jagodami i syropem klonowym

Takie deserki w okresie letnim serwujemy sobie bardzo często. Po pierwsze zdrowo, po drugie pysznie, po trzecie szybko i dietetycznie. Oczywiście owoce można zmieniać, a nawet zaszaleć i wymieszać np. jagody z malinami lub porzeczkami. Nasiona chia to moja miłość, chociaż mój mąż śmieje się, że dorzucam je do wszystkiego, to wszystko zjada z nieukrywaną przyjemnością.
Taka mała uwaga: gdy do jogurtu lub mleka wsypiecie nasiona chia, przez pierwsze 10 minut pamiętajcie, żeby co chwilkę przemieszać lub wstrząsnąć mlekiem, bo inaczej nasiona nie spęcznieją. Jeśli zapomnimy o mieszaniu i wstrząsaniu, może tak się stać, że nawet po nocy w lodówce nasiona nie spęcznieją, ale będą nadal bardzo smaczne :)
Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do przygotowania tego deseru.
Podane ilości wystarczą na 2 porcje.

Deser chia z jagodami i syropem klonowym

składniki:
  • 1 jogurt naturalny, mały
  • około 150g jagód
  • 6 łyżeczek nasion chia
  • syrop klonowy
wykonanie:

Do jogurtu naturalnego wsypać nasiona i przez pierwsze 10 minut mieszać co parę chwil. Po tym czasie jogurt podzielić mniej więcej na pół i do jednej połowy wsypać około 50g jagód. Jagody należy zgnieść i dokładnie wymieszać z jogurtem.
Do dwóch wysokich szklanek wyłożyć część jogurtu bez jagód, na to delikatnie nałożyć warstwę jogurtu z nasionami i jagodami, a całą górę zasypać pozostałą ilością jagód lub innych owoców.
Wstawić na kilka godzin do lodówki, po wyjęciu jagody polać syropem klonowym, ilość według upodobań.

Smacznego!!

wtorek, 28 czerwca 2016

Ciasto ucierane z twarożkiem i malinami


Miałam ochotę na ciasto, które będzie lekkie, puszyste, koniecznie z owocami, a do tego czymś mnie zaskoczy. Przeglądając moje ulubione strony trafiłam na Moje Wypieki, gdzie znalazłam przepis na ciasto, które spełniało wszystkie moje oczekiwania. W mojej wersji zmieniłam borówki na maliny, bo właśnie maliny miałam na stanie (wyszło rewelacyjnie), ale Wy możecie użyć innych owoców np. borówek czy porzeczek. Ciasto ucierane ze śmietaną, jest mięciutkie i przypomina drożdżowe, a twarożek na górze smakuje jak sernikowy krem i w połączeniu z owocami daje wyborny efekt.
Bardzo Wam polecam to ciasto, jest bardzo proste w przygotowaniu, całość wykonania zajmuje dosłownie kilkanaście minut i mamy gotowe pyszne letnie ciasto.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Ciasteczka owsiane z bakaliami


Jeść ciastka i nie czuć wyrzutów sumienia, to mój cel numer jeden odnoście właśnie tych ciasteczek. Użyłam mąki pełnoziarnistej, cukier zastąpiłam ksylitolem, masło lubię, a płatki owsiane i cały wór bakalii sprawiają, że ciastek jest dużo, a sumienie jest spokojne.
Przepis dotarł do mnie pocztą pantoflową i po kilku moich małych zmianach przedstawiam Wam go dzisiaj i gorąco polecam. Ciasteczka skończyły się błyskawicznie i następne porcje już się szykują.
Dodam jeszcze, że robi się je błyskawicznie i nawet jeśli nie macie wagi to w tym wypadku nie stanowi to problemu.

piątek, 13 maja 2016

Banoffee pie

Myślałam, że z ciast na zimno to znam wszystko, taki sernik na zimno, czy śmietankowiec, a tu do tego pysznego składu dzisiaj dołączy Banoffee pie.
Więc jeśli nie macie piekarnika, lub jak czasem mówicie, że Wasz piekarnik Was nie słucha, to jest idealny przepis właśnie dla Was. Ten mega słodki i przepyszny deser, powali Was na kolana.
Rozpływam się nad tym smakołykiem i takie dobroci jem bez wyrzutów sumienia.
Ciasto zostało wymyślone w Anglii około roku 1971 w restauracji The Hungry Monk.
Angielski deser z bananów, śmietany i toffi zrobione z gotowanego mleka skondensowanego (lub gotowego dulce de leche), na bazie z kruchego ciasta lub połamanych herbatników maślanych/ciastek owsianych. Nazwa to połączenia słów banan i toffi :)
Przepis znalazłam na moim ulubionym blogu White Plate.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Pyszna szarlotka dietetyczna

Czasami moje kulinarne eksperymenty to totalna klapa, szczególnie ciężko jest, kiedy próbuję klasyczny przepis zmienić na bardziej zdrowy lub dietetyczny, to naprawdę ciężkie zadanie.
Więc tym razem, gdy zachciało mi się odchudzonej szarlotki, przejrzałam moje książki i mnóstwo stron w internecie, aż w końcu trafiłam na blogu Dietetyczne Niebo i na Dietetyczną Szarlotkę jak u Babci.
Ciasto okazało się genialne i chociaż to bardzo odchudzony przepis, szarlotka nadal posiada wszystko to, co idealna szarlotka posiadać powinna.
Jeśli jesteście na diecie, albo po prostu chcecie zjeść pyszne ciasto bez wyrzutów sumienia, gorąco polecam Wam właśnie ten przepis. Osobiście jestem zachwycona i zrobię ją jeszcze nie raz.

wtorek, 23 lutego 2016

Deser z Nasion Chia i Quinoi lub Kaszy Jaglanej


Uwielbiam desery z wykorzystaniem nasion chia, cieszą nie tylko moje kubki smakowe, ale również wzrok. Jak już wiecie, nasiona chia mają w sobie mnóstwo dobroci, dodając dowolny owoc lub sos możemy zrobić prosty i smaczny deser. Jednak nie tylko w ten sposób możemy bawić się tymi nasionami, dzisiaj przedstawię Wam przepis, jak pysznie połączyć chia z kaszą jaglaną lub komosą ryżową. Deser powstał na bazie przepisu, który znalazłam w świetnej książce „Rzucam cukier” Sarah Wilson, podam Wam go w oryginale i z moimi zmianami, a wy zróbcie jak Wam w duszy gra i w szafkach siedzi :)
Deser trzeba przyrządzić na godzinę lub dwie przed planowanym podaniem.
Będzie wersja BEZ GLUTENU, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Gorąco polecam.

niedziela, 31 stycznia 2016

Chatka Puchatka - Chatka Baby Jagi


Jeśli chcecie swoim dzieciom zrobić pyszną przyjemność, to koniecznie musicie zrobić im ten deser. To jeden z tych przepisów, który wszyscy znają i już robili, oprócz mnie :), więc jeśli też nie znacie to koniecznie zróbcie razem ze mną. Czas nadrobić zaległości, więc zapraszam Was na Chatkę Puchatka lub Chatkę Baby Jagi, zwaną w naszym domu Chatką Puchatką :)
Od tego ciasta nie ma wymówek, serio mówię Wam, łatwiej już nie będzie.
Dwie uwagi: po pierwsze ciasto musi spędzić sporo godzin w lodówce, pamiętajcie o tym, a po drugie z podanych ilości trzeba zrobić dwie chatki, bo jedna może się nie zmieścić do lodówki.
Przepis znalazłam tutaj i podaję z moimi zmianami.
Gorąco polecam!!

wtorek, 26 stycznia 2016

Pudding chia


Są takie śniadania, które nigdy się nie nudzą i nie chodzi mi tu o tradycyjną kanapkę z żółtym serem, ale o coś co nie tylko pysznie smakuje, ma w sobie dużo dobroci, ale również pięknie wygląda. Pudding chia jest właśnie takim śniadanie, jak dla mnie rewelacyjne są te nasionka i można je przygotować i podać z tyloma dodatkami, że pomysły się nie kończą.
Dzisiaj wersja styczniowa, czyli z owocami, które mi najbardziej kojarzą się z tym miesiącem.
Jeśli jeszcze nigdy nie mieliście przyjemności jedzenia nasion chia, to daj sobie szansę i koniecznie spróbuj. Wieczorem zalewamy nasiona, a rano dorzucamy owoce i bakalie, zakręcamy słoiczek i mamy śniadanie do pracy gotowe. Dodam tylko, że nasionka te mają w sobie tyle dobroci, że warto je jeść i podawać swojej rodzinie. Podane składniki dla 2 osób.
Rewelacja, gorąco polecam!!

środa, 23 grudnia 2015

Moczka – tradycyjna śląska potrawa bożonarodzeniowa


Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na moje ukochane, najbardziej oczekiwane danie
świąteczne. Przepis ten żyje w naszej rodzinie od bardzo dawna, korzenie przepisu sięgają bardzo daleko, chyba już nikt w naszej rodzinie nie wie jak daleko. Ja pamiętam jak dawno temu babcia przygotowywała moczkę co roku, a my z radością pomagaliśmy kroić bakalie i podjadaliśmy ukradkiem te wszystkie pyszności. Później na wiele lat tradycję przygotowywania moczki dla całej naszej ogromnej rodziny przejęła jej córka, czyli moja ciocia Krysia i to właśnie ona podzieliła się ze mną przepisem i udzieliła wszystkich rad, żeby dało się to spisać i przekazać dalej.
Danie ma dziwną nazwę, co dla niektórych również dziwne składniki, ale jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście, musicie się skusić, to jest coś wspaniałego. Gęsty piernik z ogromną ilością bakalii i suszonych owoców, czy to nie brzmi wspaniale. Może i jest odrobinkę kalorycznie, ale kto by liczył kalorie w święta.

„Moczka − śląska potrawa przyrządzana na Boże Narodzenie.
Przygotowywana jest ze specjalnego rodzaju piernika, migdałów, rodzynek, suszonych śliwek, suszonych moreli, gruszek, suszonych fig, suszonych daktyli , orzechów laskowych i dużej ilości ciemnego piwa, w którym moczy się składniki. Zamiast piwa używano dawniej wywaru jarzynowego lub rosołu na łbach karpi.
Należy dodać, że w każdej części Śląska przepis na moczkę jest inny, głównie różni się on dodatkami ale podstawą moczki pozostaje piernik.
Z czasem przepis na moczkę zmieniał się, dziś można spotkać go również bez dodawania piwa, z dodatkiem owoców oraz kompotów tak aby moczka była słodka a nie przypominała zupy jarzynowej z owocami” źródło Wikipedia.

Podaję ilości składników na mniej więcej 6 dużych słoików. Czyli na 1 kg piernika.


Moczka – tradycyjna śląska potrawa bożonarodzeniowa

składniki:
  • 1kg piernika miodowego, przed świętami można kupić w każdym sklepie na śląsku lub upiec samemu
  • 3 butelki piwa ciemnego (Karmi)
  • 1 pasternak
  • 2 marchewki
  • 100g suszonych śliwek
  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka kakao
  • cukier – do smaku, dałam około 4 łyżek
  • sok z cytryny – do smaku, dałam 1i1/2 cytryny
  • 3/4 kostki masła
  • bakalie i suszone owoce,  bakalii dajemy około 1kg/ proporcje można zmieniać
  • orzechy laskowe – 100g
  • orzechy włoskie 400g
  • migdały (bez skórki) – 100g             
  • suszone morele – 150g
  • suszone migi – 150g
  • rodzynki - 200g
  • suszony ananas – nie dawałam, ale można dorzucić
  • daktyle - nie dawałam, ale można dorzucić
  • 2-3 kompoty np. z truskawek i wiśni
wykonanie:

Wykonanie najlepiej podzielić na dwa etapy lub nawet na dwa dni.
Pierwszego dnia należy zająć się przygotowaniami.
Piernik pokroić w kostkę, wrzucić do bardzo dużego garnka (najlepiej do takiego z grubym dnem) i zalać ciemnym piwem, zostawić niech się moczy, aż z piernika zrobi się miazga.
Wywar 1: Ugotować pasternak i marchew w około 1 litrze wody. Warzywa wyrzucić, wywar zostawić.
Wywar 2: Ugotować suszone śliwki w około 1 litrze wody. Zostawić śliwki i wywar.
Wszystkie bakalie przygotować, a następnie pokroić.

Następnego dnia kończymy danie.
Gdy z piernika zrobi się już miękka konsystencja, należy go gotować, stale mieszając, żeby nie przywarł.
Piernik gotować, aż zgęstnieje, powinien się zagotować i zdjąć z ognia.
Do gorącego piernika dorzucić masło, wszystkie bakalie i wymieszać. Następnie dodać czekoladę i kakao, to wszystko rozpuści się w gorącej moczce.
Wlać wywar z warzyw i wywar razem ze śliwkami, dokładnie wymieszać.
Teraz ta delikatna część gdzie musimy polegać na swoim smaku.
Ja dałam 4 łyżki cukru i soku z półtora cytryny, ale można dać więcej/mniej.
Wszystko dobrze wymieszać, można dolać kompot jeśli całość jest za gęsta.
I to już :) moczka jest gotowa.
Smacznego!!

niedziela, 19 lipca 2015

Jogurtowe lody rabarbarowe, wersja odchudzona



Lody rabarbarowe to chyba moje ulubione lody, a że w lodziarniach jakoś mi się nigdy taki smak nie trafił, przynajmniej raz w roku robię sobie sama dużą porcje.
Jeszcze nie tak dawno kupowałam rabarbar, więc mam nadzieję, że jeszcze na straganach go znajdziecie.
Lody robi się banalnie, już jakiś czas temu pisałam Wam jak je robię w wersji tradycyjnej (klik), a dzisiaj przedstawiam Wam wariant odchudzony.
Wersja odchudzona to zawsze mniejsze wyrzuty sumienia, ale te tradycyjne też są pyszne, więc spróbujcie obu wersji i wybierzcie faworyta.
Dzisiejsze lody to miks jogurtu i owoców, a do tego odrobina czegoś słodkiego, później kilka godzin mrożenia i już deser gotowy.
Maszynka nie jest konieczna do wykonania tych lodów, jednak jeśli macie to na pewno przyspieszy sprawę. Polecam !!

Jogurtowe lody rabarbarowe

składniki:
  • 500g rabarbaru
  • 2 łyżki cukru (można zastąpić stewią, miodem lub innym słodkim zastępnikiem) może być więcej wg uznania
  • 500g jogurtu naturalnego
  • 100ml śmietany kremówki (opcjonalnie)

wykonanie:

Pokrojony rabarbar wrzucić do garnka, dodać cukier, wymieszać.
Zostawić na małym ogniu pod przykryciem, mieszając co kilka minut przez 30 minut.W tym czasie gałązki zmiękną i większość płynu odparuje.
Teraz odstawić do ostygnięcia. Gdy rabarbar się ochłodzi, należy go zmiksować i wstawić do lodówki, przynajmniej na godzinkę.


Jogurt naturalny i ewentualnie kremówkę wymieszać ze schłodzoną masą rabarbarową.

Jeśli macie maszynkę do lodów, to wlać masę do maszynki i postępować według instrukcji producenta.
U mnie schładzanie trwało 25 minut, później lody przełożyłam do pojemnika z przykrywką i wstawiłam do zamrażarki.

Jeśli nie macie maszynki, lody należy przełożyć do pojemnika, który zmieści się wam w zamrażarce.
Teraz wstawcie lody do zamrażarki i co godzinę, przemieszajcie, do momentu w którym nie będzie to już możliwe.

Lody przed podaniem najlepiej wyciągnąć kilka minut wcześniej z zamrażarki.

Smacznego !!!

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Jogurtowiec z bananami i owocami leśnymi


Już chwilę po tym jak starszy syn odebrał swoje pierwsze świadectwo, zapakowaliśmy się do samochodu i spędziliśmy cudny rodzinny dzień spacerując po lesie. Oprócz dobrego humoru do domu przywieźliśmy jeszcze skarby lasu, czyli jagódki i poziomki, które tak cudownie pachniały, że mieliśmy ochotę jeść je prosto z krzaka, ale jakoś się powstrzymaliśmy :)
Dziecko moje cierpliwości nie ma za dużo, więc i ilość owoców dosyć skromna, ale do jogurtowca było w sam raz i tak je właśnie wykorzystaliśmy.
Gorąco Wam polecam taki prawie dietetyczny deser, możecie pominąć całkowicie śmietanę kremówkę i wtedy zajadać się już bez jakichkolwiek wyrzutów.

poniedziałek, 25 maja 2015

Pudding chia i kilka słów o nasionach chia


Trochę późno, ale w końcu i u mnie zagościły nasiona chia i to zagościły na stałe.
Żeby Was zachęcić do używania tych nasionek podam Wam kilka istotnych faktów i gorąco polecam poczytać o tych małych nasionach, które mają w sobie dużo dobrego i na dodatek możecie stworzyć z nich pyszne desery i koktajle.
Szałwia hiszpańska, ta roślina daje nasiona chia, które mają wyjątkowe wartości odżywcze i zdrowotne.
Dla jasności kilka danych:

Wartości odżywcze nasion chia (w 100 g)
Wartość energetyczna - 486 kcal
Białko ogółem - 16.54 g
Tłuszcz - 30.74 g
Węglowodany - 42.12 g
Błonnik - 34.4 g

Witaminy
Witamina C – 1.6 mg
Tiamina – 0.620 mg
Ryboflawina – 0.170 mg
Niacyna - 8.830 mg
Witamina A – 54 IU
Witamina E – 0.50 mg

Minerały
Wapń – 631 mg
Żelazo - 7.72 mg
Magnez - 335 mg
Fosfor - 860 mg
Potas - 407 mg
Sód – 16 mg
Cynk - 4.58 mg

Kwasy tłuszczowe (w porcji - 28 g)
omega-3- 4915 mg
omega-6- 1620 mg
Źródło danych: USDA National Nutrient Database

Nasiona chia to wspaniałe źródło witamin, minerałów, przeciwutleniaczy,łatwo przyswajalnego białka, które jest idealne m.in dla wegetarian, czy sportowców. Zawarte w nich kwasy omega-3 wpływają pozytywnie na układ sercowo-naczyniowy, a także wspomagają pracę mózgu.  Duża ilość błonnika wspaniale wpływa na problemy trawienne.
Nasiona chia po połączeniu z wodą lub mlekiem pęcznieją, dlatego zjedzenie małego deseru zaspokoi Wasz głód na długi czas, co bardzo przydaje się jeśli tak jak ja jesteście na etapie redukcji kilku kilogramów.
Moim zdaniem na prawdę warto sięgnąć po te nasionka, zerknijcie tylko na ich wartości odżywcze, a później dajcie się skusić na pyszny deser i tak jak ja wciągniecie je na stałe na Waszą listę ulubionych produktów.
Super Żywność (superfood) to termin z którym warto się zapoznać, ja trafiłam na bardzo fajnego bloga Zielone koktajle, gdzie znalazłam dużo ciekawych i wartościowych informacji - gorąco Wam polecam tą stronę.
Teraz w końcu nadszedł czas na przepis :)
Pudding chia (4 porcje)
składniki:
  • 6 łyżeczek nasion chia
  • 400ml mleka (może też być woda, mleko ryżowe, sojowe itp)
  • 1 łyżka miodu, syropu z agawy lub syropu klonowego
  • świeże owoce np. truskawki i banan
wykonanie:
Właśnie w tym momencie pojawia się jedyny minus tego deseru, czyli fakt, że jeśli chcemy zjeść deser musimy o nim pomyśleć dzień wcześniej, ponieważ nasionka potrzebują paru godzin na to, żeby nabrały odpowiedniej konsystencji.
Słodki syrop wymieszać z ciepłym mlekiem, a następnie zalać nim nasiona. Dokładnie wymieszać i odstawić na kilka minut. Po tym czasie ponownie dokładnie wymieszać i rozlać do 4 miseczek.
Wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Podawać ze świeżymi owocami.
Smacznego!!

Nasiona chia można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Ja kupiłam je za około 15 zł za 150g. Dzienna dawka nie powinna przekraczać 15g czyli około 3 łyżeczek.

środa, 29 kwietnia 2015

Ciastka francuskie z jabłkiem i koglem-moglem


Dzisiejszy wpis to taki raczej pomysł niż przepis. Przedstawione poniżej ciastka zaliczam do kategorii „goście w drodze” albo nawet „goście już przy domofonie”. Mając w domu ciasto francuskie i jeszcze co nieco w lodówce jesteśmy w stanie wiele wyczarować. Były już parówki w cieście, były już nawet słodkości czyli krówki w cieście, a dzisiaj nadszedł czas na ciastka francuskie z owocami. Użyłam jabłka bo te mam najczęściej w domu, ale mogą być również gruszki lub ananas. Żeby nie było nudno i sucho owoce polałam koglem-moglem, który po zapieczeniu smakował obłędnie w połączeniu z całością.
Zachęcam Was do zrobienia tych ciastek, chyba łatwiej się już nie da :)
Polecam !!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Ciasto Pani Walewska / Pychotka


Piszę do Was jedną ręką, w kuchni wiele czynności też wykonuję jedną ręką, ale do wszystkiego można przywyknąć, gdy na drugim ręku dźwigamy 6kg szczęścia :)
Chociaż czasu mam mało to koniecznie muszę Wam podać przepis na przepyszne ciasto. Jeśli tak jak ja jesteście fanami orzechów, to zwariujecie na jego punkcie.
Trochę jest przy nim pracy nie będę ukrywać, ale ten przysmak jest wart każdej minuty spędzonej w kuchni. .
Warstwa kruchego ciasta, pyszny krem, beza i bakalie, bakalie, bakalie .
Jednak dosyć już tego chwalenia, czas brać się za pieczenie.
Przepis znalazłam na blogu Arabeska podaję za autorką zmieniając tylko znaczenie ilość masła, w cieście i kremie.
Gorąco polecam !!

Jeszcze jedna sprawa taka prywata :) Mamuś obiecuję następne takie ciasto będzie całe dla Ciebie :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin