środa, 22 czerwca 2011

Slut's spaghetti/ Spaghetti ladacznicy :)


Moja lista ulubionych dań powiększyła się o kolejne danie i jednocześnie kolejne spaghetti, ponieważ zachwycałam się już tym z suszonymi pomidorami i tym z serem pleśniowym. Dzisiaj makaron bardzo niegrzeczny, jeśli sugerować się nazwą, chociaż zaraz po zjedzeniu tego dania, przetłumaczyłabym tytuł Slut's spaghetti, jako kurewsko dobre spaghetti :)
Przepis jest autorstwa Nigelli, autorka tlumaczy pochodzenia nazwy od kobiet lekkich obyczajów, które lubiły dania proste, do których wykonania, wykorzystywały produkty prosto z puszek.
Jak by nie tłumaczyć makaron jest smakowity, zapachy które rozchodziły się po kuchni skusiły wszystkich, jeśli podajecie to danie dzieciom, ostrożnie z ilością papryki.

Z komentarzy dowiedziałam się o źródłach pochodzenia tego spaghetti :
'We Włoszech spaghetti z tym sosem zwane jest spaghetti alla putanesca co rowniez mozna jak najbardziej przetlumaczyc jako spaghetti ladacznicy i istnieje w menu kuchni poludniowych Wloch od dawna.Danie to jest tradycyjnym daniem Włoskim."




składniki:

  • 3 łyżki oliwy
  • 8 filecików anchois, odsączone i drobno posiekane
  • 2 ząbki czosnku, obrane i przeciśnięte przez praskę
  • ½ łyżeczki płatków chili
  • 500g spaghetti (dałam ok 300g)
  • 400g pomidorów z puszki lub świeżych, pokrojonych na spore kawałki
  • 150g czarnych oliwek, pokrojonych
  • 2 łyżki kaparów odsączonych
  • sól
  • pieprz
  • zielona pietruszka do posypania, ja dałam inne świeże zioła

wykonanie:

Na patelni rozgrzać olej i wrzucamy anchois. Smażymy około 3 minut cały czas mieszając, aż prawie się rozpłyną, następnie dorzucamy czosnek i chilli. Wszystko nadal smażymy na średnim ogniu przez kolejną minutę. Kolejno dorzucać pomidory, oliwki, kapary i całość gotujemy przez około 10 minut.

W tym czasie należy ugotować makaron ardente wg instrukcji na opakowaniu. Gotowy makaron odcedzamy, odrobinę wody z makaronu zostawiamy, w razie gdyby sos wyszedł zbyt gęsty można dolać odrobinę tej wody.

Makaron można teraz wrzucić do sosu, wszystko wymieszać i podawać posypane zieloną pietruszką lub innymi świeżymi ziołami.

Smacznego !!

20 komentarzy:

Karmel-itka. pisze...

spaghetti ladacznicy?
ojej xd
ale jest kuszące, nie powiem ;]

Anonimowy pisze...

To raczej zaden wynalazek Nigelli,we Wloszech spaghetti z sosem tym zwane jest spaghetti alla putanesca co rowniez mozna jak najbardziej przetlumaczyc jako spaghetti ladacznicy i istnieje w menu kuchni poludniowych Wloch od dawna.Danie to nazwalabym wiec raczej tradycyjnym,wloskim niz koleknym "produktem" Nigelli.
Blog masz swietny Magdo,complimenti!
Elly

nikol pisze...

Witaj!
Spodobało mi się to danie ;) Być może dlatego, że jest we mnie troszkę ladacznicy ;)
W każdym razie chciałam zapytać jakich filecików użyłaś? Czy mogą być takie z puszki w oliwie z oliwek?

Majana pisze...

A , to znane we Włoszech spaghetti alla putanesca! :)))
Smakowicie się prezentuje u Ciebie :)
Pozdrowienia.

Ania pisze...

Zgadzam się z Elly - to spaghetti alla putanesca - widać Nigelli też smakowało:) Tak czy siak pyszna to potrawa:)

aga pisze...

Cudowne smaki:-) ale narobilas mi apetytu:-)

Kuchennefascynacje pisze...

Tak też wypróbowałam ten przepis i jestem nim zachwycona :)

sandrula pisze...

no! taaaaaaaaakie jedzonko to ja kocham! :D szybko i smacznie! czego więcej chcieć? :)

judik1119 pisze...

Robiłam:D pychotka:) Nazwa bardzo mi się podoba:)

dragonfly pisze...

Nazwa urocza. ;-) Ale serio - sos genialny!!!

goh. pisze...

Ty to umiesz namówić, kurewsko dobre powiadasz? hehehehe:P biorę na wynos:)

Biżuteria z filcu pisze...

heheh taka rekomendacja z twoich ust musi oznaczać coś naprawdę wyjątkowego :)
Koniecznie muszę spróbować przy najbliższej okazji. Ślinka az cieknie po klawiaturze, pozdrawiam

kabamaiga pisze...

Grunt to świetna nazwa. No i wreszcie wiem, co znaczy alla putanesca. Jakoś nigdy nie chciało mi się tego sprawdzać.

Doctor pisze...

Warte spróbowania! Wygląda bardzo, bardzo zachęcająco :)

Anonimowy pisze...

Gwoli nazwy jeszcze - "putana" w jezyku wloskim znaczy k..... ;))) A tak w ogole to sami WLosi nie bardzo sie orientuja dlaczego akurat taka nazwa tego spaghetti. Jedna z ciekawych wersji jaka slyszalam to-jak mi powiedzial znajomy kucharz Gigi- nazwa pochodzi stad,ze sos tego typu gotowaly panie lekkich obyczajow,poniewaz byl b. szybki do zrobienia a panie te po spozytym posilku musialy szybko powrocic do "pracy" ;))
Pozdrawiam
Elly

alucha pisze...

Brzmi bardzo zachęcająco - i składniki (poza kaparami;) ) i nazwa - grzechem by było nie spróbować ;)

Słodziutkie Okazje pisze...

Zrobiłam się głodna:)

magda k. pisze...

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze miłe słowa :)
Elly dzięki za informacje, wzbogaciłam nimi mojego posta :) Pozdrawiam gorąco i dziękuję za wizytę :)

Anonimowy pisze...

Magdo,ciesze sie i mam nadzieje,ze nie odebralas negatywnie moich postow :) Dziekuje za zaproszenie- Twego bloga odwiedzam regularnie :)Chcialam sie z Toba skontaktowac,ale nie widze adresu mailowego.
Pozdrawiam.
Elly

magda k. pisze...

Elly - jak mogłabym odebrać negatywnie :) oczywiście, że nie :)
Bardzo się cieszę, że chciało Ci się napisać, a takie informacje zawsze są cenne :)
W razie gdybyś chciała się skontaktować to tylena@gazeta.pl :)
Pozdrawiam i zapraszam :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin