czwartek, 13 lutego 2014

Mus czekoladowo - malinowy


Dzień zakochanych zagościł też na moim blogu, trochę czerwieni tego dnia nikomu nie zaszkodzi.
Jestem zdania, że każda okazja jest dobra, żeby przygotować naszym kochanym coś dobrego do zjedzenia, a walentynkowy dzień, aż się prosi o pyszności.
Skusił mnie przepis, który znalazłam w książce 'Jajka' Michela Roux, zmodyfikowałam go według swoich potrzeb i wyszedł bardzo przyzwoity słodki deser.
Bardzo polecam książkę i deser.


składniki:
  • 150g gorzkiej czekolady, pokrojonej na drobne kawałki
  • 2 żółtka
  • 150ml śmietany kremówki
  • 30g cukru pudru
  • około 200g mrożonych malin

do dekoracji:
  • kandyzowane truskawki opcjonalnie

wykonanie:

Mrożone maliny, lekko odmrozić i zmiksować blenderem.

Rozdrobnioną czekoladę przełożyć do miski, którą należy ustawić na garnku z lekko gotującą się wodą (woda nie powinna dotykać miski). Kiedy czekolada w tej kąpieli wodnej się rozpuści zdjąć miskę z garnka. Żółtka wymieszać z 2 łyżkami ciepłej wody i połączyć z roztopioną czekoladą.

W drugiej misce ubić śmietanę z cukrem pudrem i delikatnie przełożyć ją do czekoladowej masy.

Do czterech szklanek lub pucharków rozlać zmiksowane maliny, na warstwę owocową wyłożyć mus czekoladowy.
Do dekoracji użyłam kandyzowanych truskawek, te małe cuda dostałam w prezencie od męża, ale użyć innych owoców lub rodzynek.

Przed podaniem włożyć desery na godzinę do lodówki. Jeśli mus chłodzi się w lodówce przez dłuższy czas, należy pamiętać, żeby wyjąć go z lodówki na pół godziny przed podaniem.

Smacznego!!

8 komentarzy:

Kamila pisze...

Mniam, pyszności! Pozdrawiam

SMAKOWE KUBKI pisze...

Małe pyszne "conieco", ale takie drobne gesty w Dniu Zakochanych są równie miłe jak te wielkie.

Justyna Żak pisze...

świetny deser:) pycha:d

Evitaa pisze...

Królewski deser :))

Anna M pisze...

Prezentuje się niesamowicie apetycznie. Szkoda, że trafiłam na przepis dopiero po walentynkach.
Kulinarne ABC

nobleva pisze...

Fantastycznie wygląda, uwielbiam mus czekoladowy, a połączenie z malinami - bajka!

bastamb pisze...

To coś w sam raz dla mojego łasuch....pozdrawiam cieplutko...

Agata pisze...

Mam jeszcze mały zapas mrożonych malin i poziomek, chyba je wykorzystam i zjem taki deser :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin