poniedziałek, 12 grudnia 2011

Banany flambirowane


Jeszcze na chwilkę przed tym jak na całego wpadniemy w świąteczne przysmaki, zapraszam na pyszny rozgrzewający deser. Taki gorący, a nawet płonący deser jest rewelacyjny na zimowe wieczory, a szczególnie polecam Wam go w tym tygodniu, ponieważ to najbardziej ponury, a na pewno najciemniejszy tydzień zimy, potem będzie już tylko lepiej. Jest to też idealna wymówka, na zakupienie dobrego wina, lub mojego ulubionego cydru.
Przepis znaleziony w miesięczniku „Kuchnia”,autorstwa Tadeusza Pióro.
Nam bardzo smakowało więc i Wam gorąco polecam .





składniki:

  • 4 duże banany
  • 150ml białego wina lub cydru
  • 5 łyżek miodu akacjowego lub lipowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • mała szczypta cynamonu
  • 4 łyżki masła
  • 1 łyżka cukru
  • 125ml koniaku

wykonanie:

Naczynie żaroodporne wysmarować 2 łyżkami masła, włożyć banany i zalać mieszanką miodu, wina i soku z cytryny. Banany obsypać cynamonem i obłożyć pozostałymi dwiema łyżkami masła.
Piec w temperaturze 200'C przez 15 minut, co 5 minut polewać owoce płynem, w którym leżą.
Wyjąć z piekarnika i natychmiast posypać cukrem. Koniak lekko podgrzać w rondelku, zdjąć z gazu, podpalić trzymając zapałkę w wyciągniętej na całą długość ręce, czyli stojąc jak najdalej od rondelka. Kiedy płomienie, które uwaga mogą wystrzelić wysoko, znikną polać koniakiem banany.
Przełożyć na podgrzane talerze razem z syropowatym płynem, który został w naczyniu do zapiekania.

Smacznego!!

10 komentarzy:

forum kulinarne pisze...

Banany wyglądają bardzo smakowicie... :)

Majana pisze...

Ładne słowo - flambirowane:)
A bananów takich nigdy nie jadłam, chętnie bym spróbowała,bo pysznie się zapowiadają!
Pozdrawiam

Aurora pisze...

Nazwa mi się kojarzy z imbirem, choć z nim ma niewiele wspólnego (a w zasadzie nic) więc wchodzę w to :D

judik pisze...

Też nigdy takich nie jadłam, ale już widzę że smakowałyby mi na pewno:)

Dusia pisze...

jadłam banany tylko smażone na patelni, ciekawe czy podobnie smakuje.

Maggie pisze...

Podobnie jak Dusia, jadlam juz smazone - w ciescie i bez - ale takich jeszcze nie. Pora to zmienic!

aga pisze...

to musi byc naprawde pyszne:)

olć pisze...

Uwielbiam banany!!! Cydr też, więc to propozycja idealna:)

Ania Włodarczyk (aka vespertine) pisze...

Bardzo fajny przepis, banany są stworzone do flambirowania! Do tego jakie to wszystko proste :)

Biedr_ona pisze...

Oj, coś czuję.. że to słodycz w pełni ;-)


www.przysmakiewy.pl

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin