sobota, 1 sierpnia 2009

Jeżyki


Umieściłam tu już ponad 80 przepisów, a dopiero teraz wypadło na ten przysmak, a tak naprawdę to właśnie to danie powinno mieć nr 1.

Dlaczego nr 1,

z powodu walorów smakowych – na pewno
z powodu ilości kalori - pewnie też

ale głównie z tego powodu, że zrobiłam to już dobre parę ;) lat temu znaczy za czasów podstawówki hihih

Nie oszukujmy się to jest to bardzo słodziutkie i bardzo kaloryczne danie, ale poprawia nastrój jak mało co. Chrupiące i pyszne.

Jadłam kiedyś coś na kształt Jeżyków w Zakopanym i tam nazywało się to Szyszki, ale trafiła mi się mocno oszczędna (mało masy krówkowej) i bardzo twarda wersja. Więc jeśli jedliście coś takiego to nie zniechęcajcie się. Te Jeżyki są długo miękkie, przynajmniej tak długo na ile ich starcza.


składniki:

  • 600g krówek (najlepsze są te ciągnące, kruche też się nadają, ale kulki się wtedy kruszą)
  • ½ kostki margaryny
  • ok 210g ryżu preparowanego miałam takie paczki po 70g (dodawać dopóki ryż już nie będzie chciał się sklejać)

wykonanie:

Krówki rozpakować. W dużym garnku o grubym dnie, na małym ogniu rozpuścić margarynę i wszystkie krówki, trzeba tego pilnować i mieszać, bo inaczej nam się przypali.

Gdy wszystko pięknie się rozpuści, do tego wszystkiego należy wrzucić nasz ryż. Mieszać na początku za pomocą łyżki bo masa jest bardzo, bardzo gorąca.

Masę trzeba porządnie zmieszać z ryżem i formować z powstałej masy kulki, wielkość wg uznania.
Uwaga masa dosyć długo jeszcze jest ciepła !!!

Jeżyki przechowuję przykryte folią spożywczą wtedy długo są miękkie.

Wyszło mi ok 35 kuleczek.


Przepis nr 85



Do wydruku

7 komentarzy:

Fiolunka pisze...

U nas też to się nazywa Szyszki :) i robi się je nie z roztopionych krówek tylko mleka skondensowanego i w proszku :) Ale z czego by się ich nie zrobiło to są pyszne.

magda k. pisze...

Folunka nigdy nie próbowałam z mleka ale chętnie zrobie sobie Szyszkową odmianę :)

majka pisze...

Cale wieki juz nie jadlam szyszek. A tak za nimi przepadam. Zawsze zajadalam sie nimi na weselach. Zapisuje Twoj przepis bo nie moge przejsc obok niego obojetnie :))

magda k. pisze...

majka zachęcam zachęcam, ale szczęściara z Ciebie ja na weselu nigdy nie trafiłam na szyszki :)

szaffka pisze...

Dzięki temu przepisowi mój facet pokochał mnie na nowo :*

magda k. pisze...

szaffka - cieszę się, że miałam w tym udział :)

Monika pisze...

o kurcze, musze je koniecznie zrobic, pycha:)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin