piątek, 25 lutego 2011

Biscotti z pistacjami


Po raz kolejny przyszło mi wysławiać te słynne włoskie, dwukrotnie pieczone ciasteczka.

Dzisiaj w wersji z pysznymi pistacjami, z cytrynowo - waniliowym aromatem.

Uwielbiamy te ciasteczka, chyba najbardziej za to, że można ich upiec większą ilość i zawsze mieć w zasięgu ręki. Chociaż piecze się je dwukrotnie, jest z nimi mniej pracy niż z innymi małymi wypiekami. Jeśli jeszcze nigdy nie mieliście okazji ich upiec, to czas najwyższy. Polecam.

Przepis pochodzi z ,The Australian Women's Weekly', a znalazłam go u dorotus76.



składniki:


  • 60g masła w temperaturze pokojowej
  • 180g cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżka świeżo otartej skórki cytrynowej
  • 3 jajka
  • 335g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150g pistacji, z grubsza posiekanych


wykonanie:


Masło utrzeć w mikserze na puszystą masę. Dodać cukier, ekstrakt, skórkę z cytryny i utrzeć.

Następnie dokładać jajka, jedno po drugim, cały czas ucierać. Wmieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i orzechy. Przykryć, schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.


Ciasto podzielić na 2 części. Z każdej uformować wałek o długości około 30cm. Ułożyć na blaszce oprószonej mąką, lub wyłożoną papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 175'C przez 20 minut. Wyjąć, przestudzić przez 10 minut.

Po przestudzeniu pokroić je nożem z piłką na 1 cm kromeczki, na ukos. Ułożyć je na blaszce (w poziomie) i podpiekać przez około 15 minut w temperaturze 175'C (odwracając w połowie pieczenia na drugą stronę). Kromeczki powinny wyschnąć i stać się chrupiące.


Smacznego !!




9 komentarzy:

Kubełek Smakowy pisze...

Wspaniałe, złociste, z pistacjami. Będę się musiała za nie wziąć.

Arvén pisze...

A ja jeszcze nigdy - wstyd się przyznać - nie piekłam biscotti. A intrygują mnie ilekroć je u kogoś zobaczę ;-)

Majana pisze...

Wyglądają pięknie! Takie jak słoneczko:)
Pozdrawiam.

Ania pisze...

Ja też się jeszcze nie odważyłam na ich pieczenie, ale porwę wirtualnie dwa do porannej herbatki.

majka pisze...

A ja porywam caly sloiczek tych pysznych biscotti :) Chyba, ze zaprosisz mnie na kawke Madziu (nie bede musiala wtedy nic podkradac:))

Buzka :)

Kaś pisze...

idealne do podkradania. chociaż nie wiem czy ten słoiczek długo by u mnie wytrzymał nietknięty :)

Gosia pisze...

biscotti sa jedna z pozycji,ktorych jeszcze nigdy nie robilam,ale "czekaja" na przyplyw natchnienia i apetytu na nie.....pieknie sie prezentuja u Ciebie :)
Pozdrawiam cieplutko :)

Amber pisze...

Piękne biscotti! I takie aromatyczne.Dawno ich nie piekłam.

wykrywacz smaku pisze...

wyglądają pięknie!

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin