Chciałabym w końcu uraczyć Was jakimś smakołykiem, ale jakoś nie po drodze mi ostatnio ze słodkimi wypiekami. Już sama przed sobą postanowiłam, w tym temacie szybką poprawę, więc możecie na to liczyć.
Udało mi się jednak w sobotę popełnić taki szybki wypiek, a mianowicie muffinki. Skusiłam się na ten przepis, głównie z tego powodu, że jest tam kasza manna i banany, a jakoś tak po drodze wyszło, że są to muffinki wegańskie. Przepis pochodzi z bardzo interesującego bloga Roślinożerka, z moimi zmianami. Oczywiście jeśli nie użyjecie mleka roślinnego, tylko tego od krowy, nie będą to już wegańskie muffinki, ale nadal będą pyszne.
Udało mi się jednak w sobotę popełnić taki szybki wypiek, a mianowicie muffinki. Skusiłam się na ten przepis, głównie z tego powodu, że jest tam kasza manna i banany, a jakoś tak po drodze wyszło, że są to muffinki wegańskie. Przepis pochodzi z bardzo interesującego bloga Roślinożerka, z moimi zmianami. Oczywiście jeśli nie użyjecie mleka roślinnego, tylko tego od krowy, nie będą to już wegańskie muffinki, ale nadal będą pyszne.
składniki:
- 2 duże banany (najlepsze te dojrzałe)
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 szklanka mleka roślinnego
- 1/3 szklanki wody
- 2 łyżki oliwy
- ½ łyżeczki esencji waniliowej
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 łyżka mąki kukurydzianej
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- ½ szklanki cukru
- 1 łyżka cukru waniliowego
- ½ szklanki kaszy manny
- wiórki kokosowe do posypania po górze
wykonanie:
Banany porządnie rozgnieść widelcem i skropić sokiem z cytryny.
W jednym naczyniu wymieszać mleko, wodę, oliwę i esencję waniliową i dodać ugniecionego banana.
W drugim naczyniu wymieszać ze sobą mąkę pszenną i kukurydzianą oraz sodę, proszek do pieczenia, cukier i cukier waniliowy.
Składniki z obu naczyń zmieszać ze sobą, mieszać tylko do połączenia składników. Na koniec należy wsypać kaszę manną, dokładnie wymieszać, uważać żeby nie powstały grudki.
Gotowe ciasto przelewamy do foremek lub papilotek, każdą posypujemy kokosem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180'C przez 20-25 minut.
Smacznego!!
Babeczki śliczne!
OdpowiedzUsuńChętnie bym sięgnęła po jedną...
Piękne i pomysłowe muffinki:-) Ciekawe czy czuć w nich tą kaszę manną?
OdpowiedzUsuńczuć ale nie nachalnie :)
OdpowiedzUsuńTo jest cś dla mnie - na mój gust!
OdpowiedzUsuńmalutkie cudeńka , śliczne
OdpowiedzUsuńRobiłam setki muffinek, ale z kaszą jeszcze nie. Rewelka.
OdpowiedzUsuńDo mnie przemawiają w 100% :))
OdpowiedzUsuńTeraz co chwilę robię jakieś babeczki, wiec tym bardziej :)
Pyszne i do tego zdrowe :)
OdpowiedzUsuńCiekawe:) Takich jeszcze nie jadłam:)
OdpowiedzUsuńI tu mnie masz! Ta kasza manna, że nie wspomnę mąki kukurydzianej sprawę przesądziły, piekę ;]
OdpowiedzUsuńmyślisz, że tę makę kukurydzianą można by pominąć? nie bardzo mi się widzi dla jednej łyżki kupować całą paczkę ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
chwilka13
myślę, że można ją zastąpić łyżką zwykłej mąki, to raczej tylko dla koloru :)
OdpowiedzUsuńWiele muffinek piekłam.. ale w takiej wersji jeszcze nie udało mi się, sama jestem ciekawa jak to wszystko ze sobą smakuje ;-)
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Bardzo fajne muffinki !:)
OdpowiedzUsuńNiedawno też bananowe robiłam,są przepyszne, prawda? :)
ciekawi mnie dodatek kaszy manny do muffinek, trzeba będzie wypróbować
OdpowiedzUsuńco prawda weganką nie jestem, ale chętnie skusiłabym się na nie:)
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu mój Połówek przez pomyłkę zamiast kaszy kukurydzianej kupił mi kaszę manne. I pojęcia nie mam co z nią począć. A że mam z dwie butelki mleka sojowego, banany są- to może poczynię takie właśnie muffiny;)
OdpowiedzUsuńChyba spróbuję bo strasznie apetycznie się zapowiadają.
OdpowiedzUsuńno ciekawy przepis :) cudnie wyglądają!
OdpowiedzUsuńale ladniutkie:)
OdpowiedzUsuńO, z kaszą manną to super pomysł! I w ogóle jak coś jest wegańskie, to od razu do mnie przemawia.
OdpowiedzUsuńMam ostatnio fazę na wegańskie przepisy. A jak jeszcze są to ciasta, ciasteczka czy cokolwiek podobnego to skaczę z radości. Robiłam niedawno wegańskie ciasto marchewkowe i było rewelacyjne.
OdpowiedzUsuńwyglądają wspaniale :)
OdpowiedzUsuńZ bananami...oj, uwielbiam! nie tylko za smak, ale i za cudny zapach, unoszący się w kuchni w trakcie pieczenia :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie się piszę na te muffinki:)
OdpowiedzUsuńwspaniale wyglądaję te muffinki no i są wegańskie. To lubię :-)
OdpowiedzUsuńJa robiłam niewegańskie i też były super :) polecam :)
OdpowiedzUsuń