Tym razem skusiły mnie zdjęcia w książce, gdy tylko przeglądnęłam dzieło Sophie Dahl 'Apetyczna panna Dahl', wiedziałam, że temu deserowi nie odmówię. Tak też się stało, na wczorajszy niedzielny popołudnie zrobiłam tą kremową galaretkę. Od razu Wam powiem, że ilości z książki wystarczą na 4 małe porcje, więc następnym razem zrobię z podwójnej porcji. Głównym składnikiem jest mleko skondensowane słodzone, które od razu zamieniłam na niesłodzone, zaoszczędziwszy nam sporo kalorii, a smak nadal pozostał wspaniały, jednak to już zostawiam Waszemu sumieniu :) Galaretkę pod tą postacią pokochałam już będąc dzieckiem, teraz dzięki temu przepisowi przypomniałam sobie o tym smakołyku i Wam również gorąco polecam !!
składniki:
- 1 opakowanie galaretki truskawkowej, malinowej lub wiśniowej
- 125ml gorącej wody (dałam 170ml)
- 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (zastąpiłam niesłodzonym)
- bita śmietana
- owoce do dekoracji
wykonanie:
Galaretkę rozpuścić w gorącej wodzie. Kiedy ostygnie, wymieszać ją trzepaczką z mlekiem skondensowanym, aż będzie gęsta i spieniona. Przelać do pucharków i wstawić do lodówki przynajmniej na 2 godziny. Nałożyć kawałki owoców i porcję bitej śmietany.
Smacznego!!
Zapowiada się przepysznie :-) I jest łatwa w przygotowaniu - to lubię :-)
OdpowiedzUsuńOch... ach...
OdpowiedzUsuńUwielbiam! Pamiętam z czasów dzieciństwa... :) I żałuję że mój syn nie lubi galaretek...ach! Wygląda pysznie! :)
OdpowiedzUsuńTwoje zdjecia tez sa niesamowicie kuszace:) co za wszpanialy deser:)
OdpowiedzUsuńoo, moja córka bardzo lubi galaretki, muszę tylko kupić niesłodzone mleko
OdpowiedzUsuńprzepysznie wygląda i na pewno tak smakuje
OdpowiedzUsuńA to lato! Jak miło! :-) Przepiękny deser.
OdpowiedzUsuńsuper! akurat w sobotę będę miała gości :)
OdpowiedzUsuńprzyda się :D
dziękuję!!!
Magdo,to czytamy tę samą książkę!
OdpowiedzUsuńDeser pięknie Ci wyszedł.
Pyszna prezentacja.
Pozdrawiam.
Bardzo lubię:) Wręcz uwielbiam:)
OdpowiedzUsuńdeserek jak się patrzy, nic tylko oblizać po nim łyżeczkę :)
OdpowiedzUsuńWczoraj już prawie tę książkę kupiłam, ale w końcu zrezygnowałam. Teraz już nie wiem czy dobrze. Może jednak coś podpatrzę u Ciebie :) A deser? Od razu mi się lato przypomniało.
OdpowiedzUsuńpiękny ten deser
OdpowiedzUsuńteż wybrałabym niesłodzone, pyszności. Mam fantazje kulinarne o Twoich przepisach...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com
Wykończysz mnie psychicznie tymi pysznościami!!! Oj zjadłoby się :D
OdpowiedzUsuńMmma jak fajnie wygląda :). A jak książka? Warta skupienia i zainteresowania?
OdpowiedzUsuńMagdo! Pyszny deser! Tez go pamiętam z dzieciństwa i teraz na pewno do niego wrócę!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Mmmm deser jak marzenie:-)
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziękuję za miłe słowa :) nie przejmujcie się jeśli Wasze dzieci nie lubią galaretki, jak im nie powiecie to się nie zorientują :)
OdpowiedzUsuńAlucha - jak dla mnie książka bardzo dobra, kilka przepisów wypróbowałam, część jeszcze zrobię z pewnością bo już mnie bardzo kuszą. Oprócz przepisów sporo czytania o życiu Sophie, bardzo dobrze napisane, jak dla mnie sama przyjemność :)
Brzmi i wyglada pysznie Madziu. Musze koniezcnie sprobowac tego deserku :))
OdpowiedzUsuńUsciski.
P.S. W empiku znow mozna dostac ksiazke "Prosto i presto" :)) Oczywiscie zamawiam :)
Maju cieszę się bardzo :)
OdpowiedzUsuńa co do książki to nadal polecam :)
i dzięki za info bo znajomi szukali :)
:) bardzo smakowicie to wygląda :) kiedyś na pewno to zrobie ;**
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł, a do tego efektowny, bo taka śmietankowa chmurka w pucharku prezentuje się bosko :)
OdpowiedzUsuńKuszący deser.Książkę mam w domu ale nie zwróciłam na niego większej uwagi, dopiero u Ciebie mnie zainteresował
OdpowiedzUsuńWspaniały deser.. z nutką truskawki..
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Kocham sie w Twoich deserach! :)
OdpowiedzUsuńO rany! Genialny deser! Zapisuję i już nie mogę się doczekać, aż go przygotuję:)
OdpowiedzUsuńTo mnie zachęciłaś! :) święta się zbliżają, więc może któryś mikołaj przyniesie tę książkę ;)
OdpowiedzUsuńCałkiem prosty deser, ale jak wygląda! :) bardzo apetyczne zdjęcie i przepis. Na tę książkę się czaję, może pod choinką znajdę, kto wie?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ale smakowicie wygląda!!! Chyba dziś mi się przyśni :)
OdpowiedzUsuń