Jak dla mnie rewelacja. Faworyt w kategorii desery.
Mam jeszcze wiele zaległych wpisów, którymi chciałam się z Wami podzielić, jednak uznałam, że ten przepis nie może czekać.
Jest to pyszna czekolada, przy której nie ma wiele pracy, a wyrzuty mniejsze bo dosypany ryż, podwaja objętość czekolady. Trzy składniki, a radość na kilka dni, oczywiście jeśli nie dacie się skusić na całość od razu hahah. Więc zróbmy sobie dobrze i zjedzmy coś pysznego.
Ja użyłam w tej wersji czekolady białej, która z czekoladą nie ma wiele wspólnego, za to jest pyszna, mam w planach zrobić jeszcze czekoladę mleczną i deserową z tych samych składników.
Czekoladę wybierzcie według uznania i zajadajcie się jak my.
Pomysł na to cudo pochodzi z programu '5 składników' Claire Robinson,jednak moje proporcje są nieco inne. Polecam.
składniki:
- 400g czekolady białej, deserowej lub mlecznej (według uznania)
- 50-60g ryżu preparowanego
- 2 garście rodzynek (jeśli nie lubicie można pominąć, lub zastąpić żurawiną)
wykonanie:
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Do roztopionej czekolady dodać ryż i rodzynki. Wszystko dokładnie wymieszać. Z ryżem nie należy przesadzić, musi być pokryty czekoladą.
Całość wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić do lodówki do ostudzenia.
Po godzinie, dwóch czekolada jest już gotowa do łamania i zjadania. Połamać na dowolne kawałki i zajadać. Resztę przechowywać w lodówce.
Smacznego !!
Ryż preparowany uwielbiam także w Jeżyki, to takie moje comfort food.
Musi to być pyszne!
OdpowiedzUsuńSuuuper! Muszę zrobić:))
OdpowiedzUsuńO, to coś dla mnie! Uwielbiam białą czekoladę do tego ryż...mój smak :) Rodzynki tylko bym pominęła i zjadła wszystko na raz :)
OdpowiedzUsuńPyszny widok!
OdpowiedzUsuńI jak tu się do niego dobrać...
To jest to, czego powinnam unikać...bo jak dopadnę to wciągnę wszystko w jeden wieczór :))
OdpowiedzUsuńOj! jak pysznie ale musze przejść na dietę....zrobię dla mojego łasucha...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńO nie, nawet na to nie patrze. Nie patrze, nie patrze....aaaaa....ja chce kawalek tej pysznej czekolady!!! :))))
OdpowiedzUsuńMniammmmmm :) Wygląda rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńAż trudno uwierzyć, że można takie cudo samemu w domu wyczarować :)
Niesamowicie pyszne to musi byc!:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam ryż preparowany w słodkościach! Jakiej białej czekolady użyłaś? Ostatnio miałam problem z rozpuszczeniem białej czekolady- robiła się mazista zamiast płynna i z desperacji użyłam mlecznej
OdpowiedzUsuńużyłam alpen gold takiej w czerwonym opakowaniu :)
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z dzieciństwem, chociaż nie pamiętam, żebym jadła coś takiego. To pewnie przez ten ryż :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie wymiata. Takie chrupiąco-żujące przysmaki to ja mogę zjadać w nieprzyzwoitych ilościach. No i biała czekolada która wcale a wcale nie jest czekoladą ;-)
OdpowiedzUsuńMatko Bosaka i jej córko! przecież ja umrę bez tego! to musi być zniewalające !
OdpowiedzUsuńCo prawda to prawda, czekolada jest tylko jedna i nie jest nią jej biała odsłona ;P ale... w tym wypadku przymykam oko i otwieram szeroko buzię :D aaaaaaa - poproszę o dokładkę! :D
OdpowiedzUsuńZapisane - konieczne do wypróbowania! Na samą myśl aż się uśmiecham! :)))
OdpowiedzUsuńTo dla mnie porcja z żurawiną;)
OdpowiedzUsuńO jaaaa! Uwielbiam białą czekoladę! To moja ulubiona i nie przeszkadza mi to, że niewiele ma z czekoladą wspólnego ;). Za rodzynkami nie przepadam, więc jak będę korzystać z Twojego przepisu (a na pewno będę) to składniki będą tylko dwa ;).
OdpowiedzUsuńWczoraj pożarłam całą białą czekoladę, zachodzę do Ciebie i co??? Biała czekolada:DDD ja pierniczę już jak patrzę na nią to czuję jak tyję hihihihihi, oby mi poszło w odpowiednie miejsca:DDD
OdpowiedzUsuńTy kusicielko!!!
Jeju, ale narobiłaś smaku :) tym wpisem... Dzięki! Zrobię koniecznie :)
OdpowiedzUsuńUuu, ale fajne! Biala wersja na pewno zachwycilaby mojego Mezczyzne; ja osobiscie wole ciemna czekolade, ale i na taki slodki kwadracik bym sie skusila :)
OdpowiedzUsuńZ białą czekoladą się kłócę, ale z mleczną wypróbuję na pewno :)
OdpowiedzUsuńooo, znowu cos dla mnie - mniam :-)
OdpowiedzUsuńPyszności!:-)
OdpowiedzUsuńMusiało być pyszne!!! :) Jeju, biała czekolada też dzisiaj u mnie na blogu, uwielbiam!
OdpowiedzUsuńnie przepadam za białą czekoladą ale patrząc na te zdjęcia z chęcią sięgnęłabym po kawałek :)
OdpowiedzUsuńkilka dni? Nie wierzę! U mnie by to jednego dnia nie przetrwało :D
OdpowiedzUsuńZnam i uwielbiam ten przysmak. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńo musi byc Kochana niebiaskie polaczenie! Biore wszystko od Ciebie w ciemno ; )
OdpowiedzUsuńBuziaki ;*
Mmmmm. To się nazywa "dogodzić sobie":)
OdpowiedzUsuńDzięki za ten przepis. Właśnie takie słodycze, znajomy przynosi z targu. Fajnie, że można to teraz samemu zrobić.
OdpowiedzUsuńtak jak mówisz -podobno biała czekolada to nie czekolada -ale można się skusić na Twoją kombinację! Myślę, że z ciemną czekoladą też byłoby pyyycha!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
super przepis i super smakolyk:)
OdpowiedzUsuńCudnie wygląda... :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie słodycze, u mnie robi się jeszcze wersję dwukolorową - na górze z białej czekolady, a na dole z ciemnej. Pychota :)
OdpowiedzUsuńMniam! Fantastyczny pomysł na wykorzystanie preparowanego ryżu, pyszna przekąska z tego wyszła, ale ja bym zrobiła wersję bez rodzynek :)
OdpowiedzUsuńAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Cudowne!
OdpowiedzUsuńNIEBO W GĘBIE.. powiadam Wam ;-D
Chętnie skorzystam z Twojego pomysłu, nie ma co ;-D
www.przysmakiewy.pl