Uwielbiam bezę to taka moja słabostka. Bardzo lubię tą bezę pieczoną latem, kiedy mogę ją ozdobić śmietaną i sezonowymi owocami, ale zimną też nie trzeba sobie odmawiać.
Wspaniałym dodatkiem są bakalie, które z bezą współgrają idealnie. Ja dzisiaj postawiłam na aromat kawy i lekką kwaskowatość twarogu, która świetnie współgra z słodyczą kremówki i samej bezy. Beza super wyrasta i jeśli dacie jaj czas dokładnie wyschnąć przez noc, nawet bez dodatków Was zachwyci.
składniki:- 6 białek
- 300g cukru drobnego
- 1 łyżeczka octu winnego lub ryżowego
- 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
- szczypta soli
krem:
- 300ml śmietany kremówki do ubijania
- 150g zmielonego sera twarogowego
- 1 łyżka cukru pudru
- 1 kopiasta łyżeczka kawy rozpuszczalnej
- kakao do posypania góry
wykonanie:
Białka ubić na sztywną pianą z szczyptą soli. Nie przerywając miksowania dodawać po łyżce cukru, następnie ocet i mąkę.
Przygotować dwie blaszki, wyłożone papierem do pieczenia, na którym odrysowane będą koła o średnicy około 23cm.
Gotowe białka rozdzielić na dwie blachy i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180'C, w tej temperaturze piec 5 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 150'C i piec przez 1,5 godziny. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik, uchylić i najlepiej beze w piekarniku zostawić na noc.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, w innym naczyniu twaróg utrzeć z cukrem pudrem i kawą, a na koniec delikatnie zmieszać kremówkę z twarogiem.
Upieczone blaty bezowe przełożyć kremem, a następnie górę obsypać delikatnie kakao.
Smacznego!!
Ale pyszności! Uwielbiam takie ciasta, do tego pyszna kawa i jestem w niebie!
OdpowiedzUsuńWszystko co zawiera bezę kocham miłością bezgraniczną:)
OdpowiedzUsuńniebo w gębie!!!!
OdpowiedzUsuńCudowne te chmruki! Niesamowicie mi się podoba!:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
oj taką chmurkę bym chętnie zjadła! :)
OdpowiedzUsuńTak, tak, tak, tak... :)
OdpowiedzUsuńChciałabym aby ta chmurka uniosła mnie ponad ziemię ;)
OdpowiedzUsuńoch! joj!
OdpowiedzUsuńja też uwielbiam bezę :)))
Z okazji Dnia Kobiet, a i bez okazji, bo pychota co nie miara :D
OdpowiedzUsuńJa też mam słabośc do bezy, a taka z kawą musi być wspaniała.
OdpowiedzUsuńNapiszę tyle: Nienawidzę Cię:P
OdpowiedzUsuńCudowne!
OdpowiedzUsuńWszystko co lubię - beza,ser,kawa.
Nie potrafiłabym się oprzeć...
Madziu...az jeknelam z zachwytu i zalu, ze to nie u mnie na stole gosci dzis ta beza... I na sama mysl jaka musi byc pyszna az pociekla mi slinka :)
OdpowiedzUsuńUsciski.
Musi być przepyszna ta beza... rozmarzyłam się :)
OdpowiedzUsuńwyglądają bajecznie...
OdpowiedzUsuńTyle razy chciałam upiec bezy, ale mam w domu wielkiego anty-bezo-pożeracza. A te Twoje chmurki tak kuszą...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Tak pięknie wygląda, aż ślinka cieknie.Zjadłabym nawet teraz:)
OdpowiedzUsuńpysznosci:)
OdpowiedzUsuńWygladaja smakowicie. Wygladem przypominaja moje ukochane tiramisu:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńtaka bez musi być pyszna!
OdpowiedzUsuńwspaniale!!! idealne na takie swieto:)
OdpowiedzUsuńChętnie położyłabym się na takiej Chmurce ;-))
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
beza to moje życie :D
OdpowiedzUsuńŚwietne są takie połączenia - słodka, krucha beza i wilgotny, aksamitny krem. Muszę kiedyś zrobić to ciastko.
OdpowiedzUsuńMogłabym jeść bezę na śniadanie, obiad i kolację:) wspaniała chmurka!
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że są zachwycające!
OdpowiedzUsuńTy to masz pomysły ale pyszności...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńooooooo mniaaaam jakie pyszności tu znowu prezentujesz Madziu!!!
OdpowiedzUsuńPliiiisss prześlij troszkę światłowodem :)))
Pychotka takie ciasto :-)
OdpowiedzUsuń