Dzisiejsza propozycja obiadowa jest z serii tych, której dokończenie można spokojnie powierzyć mężowi. Wystarczy napisać karteczkę, jak długo i w jakiej temperaturze, jedzenie powinno siedzieć w piekarniku i mamy spokojną głowę, gdy dłużej zostajemy w pracy.
Pomysł powstał, ponieważ miałam do wykorzystania jeszcze jedną paczuszkę warzyw Frosta, a że bardzo nam przypadły do gustu i smakiem i brakiem polepszaczy smaku, z czystym sumieniem Wam polecam.
Samo danie jest banalnie proste, można je zrobić z każdych innych warzyw na patelnię, należy wtedy tylko pokombinować z przyprawami, ale że miało być dziś szybko i prosto, proponuję ten zestaw. Potrzebny jeszcze kawałek mięsa, u mnie karkówka, ale może być też schab, łopatka czy co lubicie.
Ilość wystarczy dla 2 osób.
składniki:
- 1 opakowanie warzyw na patelnia Frosta Karaibskie (lub każde inne)
- 400g karkówki
- sól
- pieprz
- odrobina wina
- rękaw do pieczenia
wykonanie:
Mięso opłukać, wysuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić w grube plastry, każdy plaster można robić tłuczkiem, ale nie koniecznie. Mięso należy obsmażyć z obu stron, aż się pięknie przyrumieni, a następnie delikatnie oprószyć świeżo zmielonym czarnym pieprzem i solą.
Rękaw do pieczenia umieścić w formie, lub naczyniu żaroodpornym, ponieważ często po późniejszym otwarciu worka, coś się z niego wydostanie.
Mięso oraz warzywa należy włożyć do worka do pieczenia, następnie podlać je winem lub wodą, żeby miało co parować.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180'C na około 50 minut, trochę wcześniej worek można otworzyć, żeby warzywa i mięso trochę się przyrumieniły,
Smacznego!!
Taka soczysta karkóweczka z talerzem pysznych warzyw brzmi bardzo interesująco :) Wygląda doskonale i pewno podobnie smakuje :)
OdpowiedzUsuńWygląda wspaniale!
OdpowiedzUsuńJestem pewna,że pysznie smakuje.
Bardzo fajny pomysł na karkówkę. Wygląda bardzo smacznie!
OdpowiedzUsuńpyszności!!!
OdpowiedzUsuńhttp://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
Myżlę, że mój M by sobie z tym poradził:)
OdpowiedzUsuńHehe, nie tylko faceci lubią proste przepisy ;). Do mnie zdecydowanie przemawia :)
OdpowiedzUsuńWow, na takie zestawienie to bym nie wpadała, a niezwykle interesujące ono:-).
OdpowiedzUsuńSmakowicie wygląda :)
OdpowiedzUsuńdałabym kurczaka i pokochała to danie!
OdpowiedzUsuńrobię się głodny :)
OdpowiedzUsuńmniammm:) to miesko z warzywkami na pewno było bardzo pyszne:)
OdpowiedzUsuńPragnę tylko powiedzieć, że mojemu mężowi można zlecić gotowanie całego obiadu. Ba potem można to nawet sfotografować i wrzucić na bloga ;) A tak w ogóle, to uwielbiam takie dania. No i mrożonki często ratują życie.
OdpowiedzUsuńWspaniale wygląda, aż się zrobiłam głodna....pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńWyglada apetycznie, idealne danie na zime (ktora podobno przyszla w koncu).
OdpowiedzUsuńchyba zjem monitor!!!!
OdpowiedzUsuńMHmhmh.. kolejna propozycja na smaczny obiadek! ;-)
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
świetny pomysł, pysznie wygląda, ja zrobiłam roladę (pieczeń) z mięsa mielonego i mieszanki karaibskiej :)
OdpowiedzUsuńPytanie praktyczne - mieszanka z dodatkiem sosu, który dołączają do opakowania czy bez? Pytam, bo mieszankę zrobię sama a nie wiem, jak się mleko kokosowe będzie komponować z pieczoną karkówą?:-)
OdpowiedzUsuńMojemu Panu i Władcy można zlecić najwyżej zagotowanie wody na herbatę a i to potrafiłby przypalić:-)
lotnico - sos jest dołączony do warzyw,w postaci zamrożonej razem z warzywami, ale myślę,że jeśli sama będziesz robić mieszankę to mleko kokosowe będzie pasowało do mięsa :)
OdpowiedzUsuńBardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa :)
mój Łasuch uwielbia takie obiady, które robi się na "cyk pyk" i gotowe, także przepis dołączam do serii "On gotuje" i na pewno pozwolę sobie kiedyś na dzień wolnego, podsuwając go mojemu Lubemu :)
OdpowiedzUsuńTo w takim razie jutro na obiad robię Twoją karkówkę:-) Kilka razy wypróbowywałam Twoje przepisy i zawsze nam smakowały, więc uważam tę karkówkę za pewniak:-))
OdpowiedzUsuńFajnie wygląda, dałaś czerwone czy białe wino?
OdpowiedzUsuńlotnica :) dzięki wielkie, mam nadzieję, że i to Wam posmakuje :)
OdpowiedzUsuńKermeet - dałam białe, przeważnie dolewam białego rieslinga, uwielbiam :)
Dla mnie mrożonki to dania na bardzo awaryjne sytuacje. A że te się zdarzają, to chyba będę miała okazję wypróbować takie zestawienie ;) Mnie się podoba już choćby ze względu na kolor :))
OdpowiedzUsuńpysznosci! :*
OdpowiedzUsuńz braku czasu sama się często ratuję warzywami z paczki :) karaibskich jeszcze nie próbowałam, choć leżą w mojej zamrażarce i czekają na swoją kolej :)
OdpowiedzUsuńPięknie i kolorowo!
OdpowiedzUsuńZrobiłam wczoraj na obiad:)Miałam warzywa na patelnię po grecku z Biedronki:)Sprawdziło się - fajne soczyste mięso,wino dało fajny aromat, a przyprawy nadały ostrości. W mieszance były ziemniaki, więc obyło się bez szczególnych dodatków, jedynie odrobina ryżu.
OdpowiedzUsuńDziękuję za przepis.
CzekoLady - ogromnie się cieszę, że smakowało :) sama już myślę o powtórce :)
OdpowiedzUsuń