Nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie wszyscy lubili*
Ogłaszam przerwę na blogu, ale tylko dla słodkości :) Ostatnimi czasy najwięcej było ich na moim blogu, a że dochodzą mnie słuchy o przejedzeniu słodyczami, proszę bardzo odpocznijmy od nich.
Nie mogę Wam obiecać ile to potrwa, bo kusi mnie już kilka pozycji z nowych książek :)
Mam do przedstawienia kilka przepisów na proste i smaczne zupy, mało było ich na moim blogu i w mojej kuchni, ale systematycznie zapełniam tą lukę w moim menu i obiecuję, że będzie smacznie.
Na początek stawiam na całkowitą klasykę, czyli zupę pomidorową. Pewnie na świecie są osoby, które pomidorowej nie lubią, ale ja jeszcze takiej osoby nie spotkałam.
Moja zupa jest inna jak mojej mamy, czy ta którą serwują w przedszkolu u mojego syna, więc jemu do gustu nie przypadła, ale razem z moim M. zakochaliśmy się w tym czystym, pełnym pomidorów smaku.
*wyczytane w pewnym opisie gg :)
składniki:- 1 cebula szalotka (może też być zwykła)
- 2 ząbki czosnku
- oliwa
- przecier pomidorowy (ok 100g)
- pulpa pomidorowa (przepis Tutaj) lub 3-4 dojrzałe pomidory
- 1,5 litra bulionu
- sól
- świeżo zmielony czarny pieprz
wykonanie:
Jeśli zamiast pulpy używacie świeżych pomidorów należy je sparzyć i obrać ze skóry, a następnie drobno pokroić, albo potraktować blenderem.
Szalotkę i czosnek drobno posiekać. W dużym garnku rozgrzać odrobinę oliwy i smażyć przez chwilkę czosnek i szalotkę.
Dodać przecier pomidorowy i pulpę lub pomidory, wszystko razem smażyć kilka minut, cały czas mieszając.
Wlać bulion, lekko posolić i gotować na wolnym ogniu przez około 20 minut pod uchyloną pokrywką.
Po tym czasie dodać czosnek i przyprawić solą i pieprzem do smaku, można również dodać bazylię.
Zupę przelać do talerzy. Można podawać z solidną łyżką gęstej śmietany, lub skropić delikatnie oliwą.
Zupę można również schłodzić i schować na dzień do lodówki, wtedy macie obiad na dzień kolejny, jeśli coś zostanie.
Smacznego!!
Kocham pomidorową!
OdpowiedzUsuńTwoja wygląda obłędnie pysznie :)
Fajny opis do gg :D
Taką pomidorową uwielbiam. Intensywny ma kolor! :)
OdpowiedzUsuńJak pomidorowa to tylko z ryżem :)
OdpowiedzUsuńale pysznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńbardzo lubię pomidorówkę
http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
mniaaam, jaka intensywnie czerwona! Uwielbiam niezabielane zupy!
OdpowiedzUsuńmniam, uwielbiam pomidorowa! :)
OdpowiedzUsuńalez zachęcający kolor! uwielbiam wszelakie pomidorowe:)
OdpowiedzUsuńsą zwolennicy pomidorowej i są zwolennicy ogórkowej. Ja lubię obie, choć pomidorowa ma obłędny kolor, i pod względem estetycznym wygrywa zdecydowanie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com
Zupy - TAK, pomidorowa - TAK, jak najwięcej zup - jak najbardziej TAK :)))
OdpowiedzUsuńBardzo apetyczny kolor zupy.
OdpowiedzUsuńPrzetestuję Twój przepis na pewno - uwielbiam zupę pomidorową :-)
OdpowiedzUsuńUwielbiam pomidory, mniam, ten przepis to coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam pomidorówkę!!
OdpowiedzUsuńKlasyka zawsze miło widziana, jednak niech przerwa od słodkości nie będzie zbyt długa;)
OdpowiedzUsuńChyba sama nie zjesz? :)))))
OdpowiedzUsuńNie jestem zupą pomidorową, bo jestem czekoladą ;) hehehe
OdpowiedzUsuńAleż namiętny kolor ma ta Twoja zupa! :D
Świetny pomysł! Uwielbiamy zupy, a szczególnie pomidorową! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
OdpowiedzUsuńUwielbiam pomidorową:) Najlepiej z makaronem świderki;) Mam postanowienie na jutro:) Esencjonalna pomidorowa(bez makaronu) :) Wielkie Dzięki:)
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda no i ten kolor :)
OdpowiedzUsuńAleż pysznie wygląda!
OdpowiedzUsuńAle ma intensywny kolor!:) Wspaniała:)
OdpowiedzUsuńcudowny cytat :)
OdpowiedzUsuńkolor Twojej pomidorowej zachwyca
fantastyczna jest ta Twoja pomidorowa:)
OdpowiedzUsuńHa! Opis bardzo dobry, bo rzeczywiście wszyscy lubią pomidorową, szczególnie tak smacznie przyrządzoną :)
OdpowiedzUsuńJaka czerwoniasta :) i na pewno pyszna. Uwielbiam pomidorówkę :)
OdpowiedzUsuńwspaniały kolor i pewnie bardzo intensywny smaczek. Wspaniale wygląda!
OdpowiedzUsuńZrobiłam dzisiaj na jutro:) Zamiast pulpy, całe pomidory z puszki. Jak dla mnie bardzo dobra, ale na tyle "wodnista", że jutro podam z makaronem. Dziękuję za przepis, bo nigdy nie byłam fanką zup. Od niedawna je gotuję.
OdpowiedzUsuń