Śniegu w prawdzie nie ma, jednak zimę da się odczuć, więc warto mieć w domu coś na rozgrzewkę. Dzisiejsza propozycja nadaje się również na bardzo oryginalny i smakowity prezent.
Jeśli jeszcze brakuje Wam prezentu dla kogoś bliskiego, może skusicie się na ten przepis.
Pomysł na ten przepyszny likier znalazłam na wspaniałym blogu Majanowe pieczenie, odrobinę zmieniłam, głównie wyostrzając :)
składniki:
- 500ml mleka skondensowanego niesłodzonego
- 100ml mleka skondensowanego słodzonego (opcjonalnie)
- 300g cukierków kukułek
- 350ml wódki – może być mniej, najlepiej spróbować przed dolaniem większej ilości
wykonanie:
Cukierki rozpuścić gotując w mleku (albo w obu mlekach). Ostudzić.
Do przestudzonej masy wlać wódkę, przemieszać i przelać do butelek.
Najlepsze jest to, że od razu gotowe do picia.
Smacznego !!
Na pewno jest pyszne...
OdpowiedzUsuńWyostrzając przepis, powiadasz ;-P hehe extraaaaaaa!
OdpowiedzUsuńhihi uwielbiam ten likier!! jest miodzio :D zapraszam do siebie :D
OdpowiedzUsuńmuszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńhttp://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
Super,że zrobiłaś! :)) Pyszny jest prawda? Az mi się go zachciało:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
a ja robie zupełnie inaczej :)
OdpowiedzUsuńkilo kukulek i pol litra wódki.
cukierki rozbijam troche tluczkiem do miesa i zalewam wodka.
na oko. tzn. sypie tyle cukierkow ile mam i zalewam wódką, zeby byly przykryte.
potem wstrzasam, odstawiam. i tak co jakis czas potrzasam.
az cukierki sie rozpuszcza...
na studiach znajomi nie umieli sie doczekac, wiec wypijali z grudkami. grudki byly najlepsze ;)
popróbowałabym takiego likieru:)
OdpowiedzUsuńLikiery to jedne z nielicznych alkoholi jakie lubię. A tutaj z kukułkami, łał :O Właśnie mam w domu te cukierki i się zajadam. Będę musiała wypróbować przepis :)
OdpowiedzUsuńMyślałam nad tym, żeby rok temu podarować taki likier tacie, ale jakoś tak zeszło, że mi się nie udało. Może na te Święta? ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Kosztowałam tej kukułki i muszę przyznać, że jest fantastyczna w smaku :)
OdpowiedzUsuńWersja Zainspirowanej z grudkami brzmi także bardzo intrygująco hihihi :)
Oj to prawda jest przepyszny, z tym że ja wolę jak poleży 2 dni w lodówce i się "przegryzie" :)
OdpowiedzUsuńKuzynka robi ten likier, jest pyszny i typowo babski. Faceci nie lubią go pić.
OdpowiedzUsuńAczkolwiek smakuje cudnie:)
Taki kukułkowy likier do mnie zdecydowanie przemawia :)
OdpowiedzUsuńAlez mi narobilas smaka na taki likier! Tylko gdzie ja na Wyspach znajde kukulki? :(
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę doczekać się tej degustacji ;) Moje kubki smakowe zaczynają intensywnie pracować :)
OdpowiedzUsuńKusząca propozycja, właściwie nie do odrzucenia ;)
OdpowiedzUsuńto musi być pyszne! przepis zanotowany na później:)
OdpowiedzUsuńPrzepis godny zanotowania ;-))
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Och, ale zrobiłabym sobie taki likier, niestety u nas z polskimi cukierkami dosyć ciężko, a zapowiada się bardzo ciekawie ten likierek.
OdpowiedzUsuńmoja teściowa kupuje w puszce krówkę - taką jak mleko skondensowane. wrzuca do miski, zalewa butelką wódki i miksuje. potem znowu do butelki z powrotem i do lodówki. pycha :)
OdpowiedzUsuńa ja kiedyś gotowałam mleko skondensowane i mieszałam z rumem. bo w innej postaci rum jakoś nikomu nie smakował.
tez pycha :D
kochane dziękuję za komentarze :)
OdpowiedzUsuńzainspirowana - bardzo dziękuję CI za te pomysł, coś mi się wydaje, że wszystkie wypróbuję :)
Mmmmmm...taki słodki likier jest jak najbardziej w moim guście :) Mniam!!
OdpowiedzUsuńPo prostu super :)
OdpowiedzUsuńmmm pysznie sie zapowiada...
OdpowiedzUsuń